Boiska nie nadają się do gry, dłuższe okienko transferowe w czwartej lidze
Czwartoligowcy z naszego województwa będą mieli kilka dodatkowych dni na transfery. Lubelski Związek Piłki Nożnej podjął bowiem decyzję o przełożeniu zaplanowanej na ten weekend, pierwszej kolejki rundy wiosennej na środę, 21 kwietnia.
- 18.03.2010 14:26
– Zrobiliśmy tak na prośbę klubów, które nie chciały grać w trudnych warunkach – tłumaczy Stanisław Sachajko, sekretarz LZPN.
Na takie dobrodziejstwo nie mogą liczyć trzecioligowcy. W ich przypadku związek przełożył na razie tylko trzy mecze. Na sto procent nie odbędą się spotkania Stal Kraśnik – Spartakus Szarowola, Izolator Boguchwała – Wisła Puławy i Unia Nowa Sarzyna – Wisłoka Dębica.
Gospodarze trzech kolejnych: Tomasovia, Stal Poniatowa i Avia, zwlekają jeszcze z podjęciem ostatecznej decyzji. Klamka ma zapaść w piątek ok. godz. 14. – Na pewno odbędą się tylko mecze w Łęcznej i w Mielcu – dodaje sekretarz LZPN.
Przełożono też trzy spotkania lubelskiej okręgówki, zaś Opolanin zagra z Polesiem na boisku w Wilkowie. W czwartek o przełożeniu meczów w okręgówce na 21 kwietnia zdecydował też Zamojski OZPN.
W niedzielę zagra tylko Sparta Wożuczyn z Huczwą Tyszowce.Najdziwniejsze jest to, że niektóre zespoły i tak będą grać w ten weekend, tyle że sparingi.
– Nie porównujmy tego do spotkań ligowych. One muszą być na dobrze przygotowanych boiskach, a sparing można zagrać byle gdzie – uważa Marian Cienkiera, kierownik POM Iskry Piotrowice..
Termin środowy oznacza jednak dla drużyn tradycyjne kłopoty z zebraniem pełnego składu na mecz.
– Kluby same są sobie winne. Kto chciał grać, ten odśnieżył boisko i nie ma problemu. Trzeba było się wziąć do roboty – kwituje Sachajko.
Reklama













Komentarze