Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Stasin: Gruz i dziury zamiast drogi

– Asfalt się zapada, a niedługo całkiem się rozleci – skarżą się mieszkańcy Stasina. Drogę w ich wsi zamknięto, z powodu olbrzymich dziur. Mimo to ciężarówki nadal rozjeżdżają zrujnowaną nawierzchnię.
– Dziś widziałem co najmniej kilka TIR-ów – mówi Tadeusz Marcewicz, ze Stasina. – Jak tak dalej pójdzie, to nie będzie co remontować. Droga jest w tragicznym stanie. Ledwo można przejechać. Nie dziwię się, bo ostatni duży remont był tu chyba w latach 70-tych. W ubiegłym roku drogowcy załatali największe wyrwy. Po ostatniej zimie całe płaty asfaltu zapadły się i pokruszyły. Ograniczono więc ruch na odcinku Miłocin – Stasin – Podole. Pojawił się zakaz wjazdu dla samochodów o wadze powyżej 5 ton. Nie pomogło. We wtorek trzeba było zamknąć drogę. Legalnie mogą z niej korzystać tylko mieszkańcy. – To za dużo powiedziane – komentuje Jacek Karbowniczek, ze Stasina. – Trzeba jechać slalomem, a samochód i tak zawadza miską olejową o asfalt. Rano pojawili się drogowcy i trochę zasypali najgłębsze wyrwy. Wiele to nie dało, bo ciężarówki wszystko rozjeździły. Będzie jeszcze gorzej, bo zaczyna się sezon na prace polowe. Rolnicy boją się, że traktory z przyczepami całkowicie zniszczą asfalt. Zamknięty odcinek ma 4 km długości. Drogowcy wytyczyli objazdy przez Wojciechów, ale jak mówią mieszkańcy, prawie nikt z nich nie korzysta. Przez zrujnowaną drogę przebijają się ciężarówki i szkolne autobusy. Tak będzie do czerwca. – Wtedy planujemy rozpoczęcie remontu – mówi Janusz Watras, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Lublinie. – Trudno powiedzieć, kiedy się zakończy. Procedury przetargowe mogą trochę potrwać. Na razie jedynym wyjściem jest zamknięcie tej trasy dla ruchu. Koszty remontu szacowane są na 4 mln zł. Czekamy na zdjęcia największych i najbardziej uciążliwych dziur z całego regionu. Fotografie pojawią się na naszej stronie internetowej. Zgłoszenia Czytelników, przekażemy też służbom odpowiedzialnym za stan danej drogi. Najciekawsze przypadki opiszemy w wydaniu papierowym. Spośród nich internauci wybiorą zwycięzców w dwóch kategoriach: Miss Dziur i odcinek specjalny. Zdjęcia można przesyłać na adres alarm24@dziennikwschodni.pl. To już druga edycja naszej akcji. ubiegłej wiosny, dzięki sygnałom od Czytelników udało się załatać kilkadziesiąt dziur.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama