W sobotę, podczas Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP, politycy Prawa i Sprawiedliwości wzięli udział w uroczystościach na terenie powstającego Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej przy ul. Hrubieszowskiej 102. To właśnie tam padły słowa, które mogą zdefiniować polsko-ukraińskie relacje na najbliższe lata.
Odważni żołnierze, fałszywi bohaterowie
Jarosław Kaczyński w swoim przemówieniu wyraźnie oddzielił współczesną heroiczną walkę Ukraińców z rosyjską agresją od polityki historycznej Kijowa. Prezes PiS bezpośrednio odniósł się do decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu elitarnej jednostce wojskowej nazwy „Bohaterów UPA”. Według lidera opozycji, na tego typu gesty ze strony ukraińskich władz nie może być zgody, ponieważ zbrodnia wołyńska była zaplanowanym, bestialskim ludobójstwem.
Zapowiedział również, że jego ugrupowanie złoży w Sejmie projekt uchwały wyrażającej sprzeciw wobec członkostwa Ukrainy w UE w związku z gloryfikacją sprawców rzezi. Sprawa ma być podnoszona także na arenie międzynarodowej – w Europie i Stanach Zjednoczonych.
„Ukraina nie może wejść do Unii Europejskiej, do wspólnoty państw cywilizowanych z tym bagażem, nie może wejść z banderyzmem i my zrobimy wszystko, żeby nie weszła, jeżeli się z tego wszystkiego nie wycofa. Jeżeli polskie ofiary nie zostaną odnalezione, pochowane i jeżeli nie będzie oddawana im cześć, także przez Ukraińców” – oświadczył Jarosław Kaczyński.
Lider PiS zadeklarował, że jeśli jego partia wygra przyszłoroczne wybory parlamentarne, blokowanie ukraińskiej integracji z Europą w przypadku braku przełomu w sprawach historycznych stanie się oficjalną polityką państwową.
Miliony na muzeum kością niezgody
Obchody w Chełmie miały też silny akcent lokalny i finansowy. Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek zapowiedział, że po ewentualnym przejęciu władzy jedną z pierwszych decyzji nowego rządu będzie przywrócenie pełnego finansowania budowy Muzeum Ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz Centrum Prawdy i Pojednania im. Lecha Kaczyńskiego w Chełmie.
Przypomnijmy: w 2023 roku ówczesny minister kultury Piotr Gliński przyznał Chełmowi na ten cel 180 mln zł dotacji. Po zmianie ekipy rządzącej minister Bartłomiej Sienkiewicz cofnął tę decyzję, co wywołało batalię sądową zakończoną odrzuceniem zażalenia miasta przez Sąd Apelacyjny w Lublinie.
Obecnie, na mocy listu intencyjnego podpisanego w marcu tego roku przez szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza i prezydenta Chełma Jakuba Banaszka, placówka ma ostatecznie powstać na terenie dawnych budynków carskich jako oddział Muzeum Wojska Polskiego. PiS zapowiada jednak powrót do pierwotnego, samodzielnego kształtu tej instytucji.


Komentarze