Zamojscy szóstoklasiści skończyli pisać swój pierwszy poważny egzamin
Zgodnie zapewniają, że wielkiego strachu nie było. Niektórzy jeszcze rano wertowali podręczniki i zeszyty, inni \"poszli na żywioł”. Jednak podczas egzaminu niektórzy \"trochę” się denerwowali.
- 08.04.2010 10:41
Szóstoklasiści ze szkół podstawowych Zamojszczyzny napisali już pierwszy poważny sprawdzian w życiu– Wcale się nie denerwuję, no może troszeczkę… – mówił nam jeszcze przed godz. 9 Kuba Klimczuk z Zamościa, uczeń klasy 6 c w zamojskiej SP nr 10, tuż przed wejściem na salę egzaminacyjną..
– W sumie uczyliśmy się przez kilka lat – dodali Michał Lis i Paulina Kłos, jego koledzy z klasy. – Wystarczyło przejrzeć przed egzaminem zeszyty i trochę sobie wszystko przypomnieć. Teraz naprawdę powinno być dobrze!
Egzamin w zamojskiej \"dziesiątce” uczniowie zdawali w szkolnej sali gimnastycznej. Wszyscy byli wystrojeni i uśmiechali się do obiektywu aparatu. Sprawdzian odbywał się w asyście nauczycieli i… rodziców.
– Mój szóstoklasista wygląda dziś na naprawdę dorosłego faceta – śmiała się jedna z mam, czekająca dyskretnie na syna pod szkołą. – Jestem dumna i trochę tym jednak zdziwiona.
Napisanie testu jest warunkiem ukończenia szkoły podstawowej. Wprawdzie nie można go nie zdać, ale liczba uzyskanych punktów może mieć znaczenie przy przyjmowaniu do wybranego (nie rejonowego gimnazjum).
A szóstoklasiści mają już swoje marzenia związanie z przyszłą szkołą. – Chciałbym pójść do Gimnazjum nr 5 – mówi Kuba Klimczuk. – Tam mi się podoba.
Reklama
Komentarze