Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wciąż nie wiadomo, ilu czwartoligowców spadnie do okręgówki

Do zakończenia sezonu pozostało już tylko pięć kolejek, a najbardziej zagrożonych spadkiem jest siedem zespołów. Co więcej, wciąż nie wiadomo ile ekip ostatecznie znajdzie się pod kreską.
Wszystko przez skomplikowaną sytuację zamojskiego Hetmana, który w myśl przepisów powinien zostać relegowany do czwartej ligi. – Przypuszczam, że do \"okręgówki” spadną cztery zespoły – mówi Andrzej Depta, opiekun Cisów Nałęczów, piętnastej ekipy ligowej tabeli. Jego podopieczni w rundzie wiosennej spisują się bardzo słabo i zgromadzili w niej zaledwie siedem punktów. Prawie połowę z nich zdobyli w ostatniej kolejce, kiedy dość niespodziewanie pokonali na wyjeździe Orlęta Łuków. – Sądzę, że rywale nas zlekceważyli. Prowadzili 2:0 i myśleli, że nie jesteśmy w stanie już nic im zrobić. Na szczęście moi chłopcy podnieśli się i wywalczyli trzy punkty – tłumaczy szkoleniowiec. Dla beniaminka czwartej ligi ten sezon jest trudny, a jednym z powodów jest zła sytuacja finansowa klubu. – Zawodnicy nie otrzymują od nas żadnych pieniędzy, bo ich nie mamy. Na utrzymanie zespołu w tej klasie rozgrywkowej potrzeba przynajmniej 44 tys. zł na jedną rundę, a my na to półrocze otrzymaliśmy zaledwie 37 tys. zł dotacji, które mają wystarczyć na cały klub, a więc zarówno na zespoły młodzieżowe, jak i sekcję siatkówki – wyjaśnia trener. W takiej sytuacji spadek do \"okręgówki” nie każdego zmartwi w Nałęczowie. – Ale nie oddamy pola bez walki. Do zakończenia sezonu zostało pięć kolejek, a my zmierzymy się w nich z Roztoczem Szczebrzeszyn, Hetmanem Żółkiewka, Chełmianką, Spartą Rejowiec i POM Iskrą Piotrowice. Ze wszystkimi ekipami jesteśmy w stanie wygrać. Jednak nawet to może nie dać nam utrzymania – powiedział Depta. Broni nie składa także ostatni w tabeli Hetman Żółkiewka. Podopieczni Marka Leszczyńskiego w ostatniej kolejce wygrali 1:0 z Lewartem Lubartów. – Dwa najbliższe spotkania przesądzą o naszym losie. Jeżeli wygramy z Unią Bełżyce i Cisami, to utrzymanie będzie bardzo blisko. Ciągle żałuję, ze na inaugurację rundy przegraliśmy z Chełmianką. Jak się później okazało, było to jedyne wiosenne zwycięstwo lidera tabeli – tłumaczy szkoleniowiec. Teoretycznie spokojni o ligowy byt nie mogą być nawet piłkarze Startu Krasnystaw, szóstego zespołu ligowej tabeli. – W niedzielę zremisowaliśmy w prestiżowym meczu z Chełmianką. To były bardzo zacięte derby i choć zabrakło bramek, kibice mogli czuć się usatysfakcjonowani. Czy jesteśmy już pewni utrzymania? W żadnym wypadku, w tej lidze niczego nie da się przewidzieć – podkreslił Tomasz Pomian, drugi trener Startu. PZPN wprowadził zmianę wieku zawodnika młodzieżowego. Do tej pory uznawano za niego gracza do 23 roku życia. W myśl nowych przepisów młodzieżowcem będą piłkarze do czasu ukończenia 21 lat.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama