W IV lidze liczy się teraz każdy punkt
Do zakończenia sezonu pozostało tylko pięć kolejek, a w czwartej lidze nadal niewiele wiadomo. Walka o awans rozegra się pomiędzy Chełmianką Chełm, Olendrem Sól i Orlętami Łuków.
- 28.05.2010 19:03
Szczególnie trudne zadanie w najbliżej serii spotkań czeka Olendra, który zmierzy się Orionem Niedrzwica Duża.
Podopieczni Michała Furlepy na wiosnę prezentują wysoką formę, a ostatni raz stracili komplet punktów ponad miesiąc temu, w meczu z Lewartem Lubartów. Co prawda na boisku Olender wygrał 2:0, ale w ekipie z Soli wystąpił nieuprawniony zawodnik.
– Zdajemy sobie sprawę, że goście to wymagający rywal. Postaramy się jednak o niespodziankę. Niestety, nie oszczędzają nas kontuzje. Najbardziej martwią nas urazy Rafała Kosidlaka i Łukasza Golisza.
od ich nieobecność nasza defensywa prezentuje się dużo gorzej. Z drugiej strony, mamy bezpieczną przewagę nad strefą spadkową i mogę pozwolić sobie na ogrywanie juniorów. Wśród nich chciałem wyróżnić Krzysztofa Żarnowskiego, imponującego formą. To przyszłość klubu – powiedział Waldemar Wiater, trener Orionu.
Z podobnymi problemami zmaga się Konrad Maciejczyk, opiekun walczącego utrzymanie POM Iskra Piotrowice. Jego podopieczni mogą w niedzielę znacznie przybliżyć się do zrealizowania celu, ale muszą wygrać na wyjeździe z Ładą Biłgoraj.
– Już w miniony weekend mogliśmy przybliżyć się do utrzymania, ale przegraliśmy z Lublinianką. Naszym głównym problemem są kontuzje. Młodzież gra ambitnie, ale jest nieprzewidywalna. Sposób na Ładę? Myślę, że o wyniku przesądzą indywidualności, których mamy kilka w swoich szeregach – przyznał Konrad Maciejczyk.
Trudne spotkanie czeka również Roztocze Szczebrzeszyn. Zawodnicy Krzysztofa Rysaka jadą do Nałęczowa, aby zmierzyć się z Cisami, które w ostatniej kolejce sensacyjnie wygrały 3:2 z Orlętami Łuków. – Z pewnością rywale będą mocno umotywowani.
Obie ekipy mają o co grać, więc w niedzielę nie zabraknie emocji. Do presji już się przyzwyczailiśmy się, bo towarzyszy nam ona od początku rundy. Na każdej odprawie powtarzam chłopcom, że liczy się dla nas każdy punkt – stwierdził Krzysztof Rysak.
Reklama













Komentarze