- To zwycięstwo było naszym zawodnikom bardzo potrzebne - mówił po spotkaniu Roman Lis, prezes świdnickiego klubu. - Mamy nadzieję, że zespół w końcu się przełamał i teraz zacznie również wygrywać w lidze.
(grom)
21.10.2014 23:26
Krakowianie, występujący na co dzień w II lidze, bardzo chcieli wyeliminować „żółto-niebieskich” i awansować do piątej rundy. Gdyby tak się stało, zmierzyliby się z wygranym z pary: Kęczanin Kęty - AGH AZS Kraków. O aspiracjach gospodarzy świadczą bardzo wyrównane sety.
Świdniczanie byli górą w pierwszej, trzeciej i piątej odsłonie. Sporo emocji było w drugim secie, w którym Avia przegrała na przewagę 28:30. Gdyby podopieczni trenera Krzysztofa Lemieszka byli bardziej skuteczni w ataku, zeszliby z parkietu zwycięzcy także w tej partii, a mecz rozstrzygnęliby w trzech setach.
Szkoleniowiec I-ligowca dał pograć prawie wszystkim zawodnikom. Jedynym pauzującym był przyjmujący Maciej Sajdak. Dobrą zmianę dał środkowy Daniel Szaniawski. Zawodnik siał postrach pod siatką Hutnika, „wbijając gwoździe” po rozegraniu Bartłomieja Misztala.
- Daniel zagrał bardzo dobre spotkanie, podobnie jak cały zespół - podsumował prezes Lis.
Komentarze