Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lublinianka Lublin lepsza od Lewartu Lublin, Debiut Marcina Goździołki

Czwartoligowcy rozpoczną sezon 14 sierpnia. Większość klubów ma już na koncie po kilka sparingów. Na razie formą imponuje Lublinianka Lublin.
Podopieczni Zbigniewa Grzesiaka w sobotę wygrali 4:1 z Lewartem Lubartów. Formą błysnął Stefan Kucharzewski, autor dwóch bramek. Jednak gdyby 21-letni napastnik miał lepiej ustawiony celownik, to sobotnie zawody mógłby zakończyć z co najmniej czterema bramkami na koncie. – W pierwszej połowie graliśmy w najmocniejszym składzie i prezentowaliśmy się naprawdę dobrze. Po przerwie na boisko weszła młodzież i ona również wstydu nie przyniosła – stwierdził Zbigniew Grzesiak, trener Lublinianki. O wiele więcej powodów do zmartwień ma Arkadiusz Smolarz, opiekun Lewartu Lubartów. Jego podopieczni po raz kolejny w okresie przygotowawczym stracili cztery bramki – wcześniej taka sytuacja przydarzyła im się w sparingu z Wieniawą Lublin. – Nasza obrona zupełnie rozsypała się. Grzegorz Dajek zrezygnował z gry, a Damian Maleszyk ćwiczy z młodą Polonią Warszawa. W takiej sytuacji ciężko o dobrą grę w tyłach – tłumaczy Arkadiusz Smolarz. Transfery zapowiada Włodawianka Włodawa, która w sobotę przegrała 0:2 z Huraganem Międzyrzec Podlaski. Wydaje się, że działacze z przygranicznej miejscowości, jeżeli myślą o utrzymaniu w czwartej lidze, muszą solidnie wzmocnić zespół. Od kilku dni we Włodawie przebywa Siergiej Borys, który ostatnio występował w Starcie Krasnystaw. – Jesteśmy już bardzo blisko porozumienia. Siergiej w przeszłości grał u nas i uważam, że idealnie pasuje do naszej koncepcji – powiedział Ryszard Nilipiuk, wiceprezes Włodawianki. Wzmocnienia zapowiadają również działacze Orląt Łuków, które w weekend przegrały 1:2 z rezerwami Górnika Łęczna. Jedyną bramkę dla piłkarzy Roberta Różańskiego zdobył Marcin Wryk. W barwach Orląt po 45 minut zaliczyli dwaj nowi bramkarze, Marcin Adamiak i Andrzej Grabowski. Pierwszy z nich ostatnio grał w Podlasiu Sokołów Podlaski, a drugi w MKS Mielnik. W sobotę po raz pierwszy na ławce trenerskiej Orionu Niedrzwica zasiadł Marcin Goździołko. Trzeba przyznać, że debiut miał bardzo udany, bo jego podopieczni wygrali 2:1 ze Startem Krasnystaw. – Stresu nie czułem, a na boisko specjalnie mnie nie ciągnęło. Chyba już pogodziłem się z decyzją o zakończeniu kariery zawodniczej – przyznał Marcin Goździołko, który w Niedrzwicy buduje ciekawy zespół. Do Orionu najprawdopodobniej dołączą Radosław Kaczmarczyk (POM Iskra Piotrowice), Tomasz Rossa (Sparta Rejowiec Fabryczny) oraz dwóch młodych wychowanków BKS Lublin, Paweł Lewczyk i Paweł Osoba. Wyjaśniła się również przyszłość Marcelego Packa ze Stali Kraśnik. 19-letni pomocnik był mocno kuszony przez lubelski Motor, ale ostatecznie zdecydował się na pozostanie w ekipie Jerzego Rota. Kraśniczanie w sobotę grali ze Stalą Poniatowa i po raz kolejny zaprezentowali dobrą dyspozycję. Mecz zakończył się remisem 1:1, ale gdyby piłkarze czwartoligowca mieliby więcej zimnej krwi pod bramką rywali, to wygraliby różnicą kilku goli. Najlepszą okazję zmarnował Tomasz Prasnal, który w 63 min z rzutu karnego trafił wprost w Karola Kurzępę.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama