Lublinianka Lublin lepsza od Lewartu Lublin, Debiut Marcina Goździołki
Czwartoligowcy rozpoczną sezon 14 sierpnia. Większość klubów ma już na koncie po kilka sparingów. Na razie formą imponuje Lublinianka Lublin.
- 25.07.2010 19:09
Podopieczni Zbigniewa Grzesiaka w sobotę wygrali 4:1 z Lewartem Lubartów. Formą błysnął Stefan Kucharzewski, autor dwóch bramek. Jednak gdyby 21-letni napastnik miał lepiej ustawiony celownik, to sobotnie zawody mógłby zakończyć z co najmniej czterema bramkami na koncie.
– W pierwszej połowie graliśmy w najmocniejszym składzie i prezentowaliśmy się naprawdę dobrze.
Po przerwie na boisko weszła młodzież i ona również wstydu nie przyniosła – stwierdził Zbigniew Grzesiak, trener Lublinianki.
O wiele więcej powodów do zmartwień ma Arkadiusz Smolarz, opiekun Lewartu Lubartów. Jego podopieczni po raz kolejny w okresie przygotowawczym stracili cztery bramki – wcześniej taka sytuacja przydarzyła im się w sparingu z Wieniawą Lublin.
– Nasza obrona zupełnie rozsypała się. Grzegorz Dajek zrezygnował z gry, a Damian Maleszyk ćwiczy z młodą Polonią Warszawa. W takiej sytuacji ciężko o dobrą grę w tyłach – tłumaczy Arkadiusz Smolarz.
Transfery zapowiada Włodawianka Włodawa, która w sobotę przegrała 0:2 z Huraganem Międzyrzec Podlaski. Wydaje się, że działacze z przygranicznej miejscowości, jeżeli myślą o utrzymaniu w czwartej lidze, muszą solidnie wzmocnić zespół. Od kilku dni we Włodawie przebywa Siergiej Borys, który ostatnio występował w Starcie Krasnystaw.
– Jesteśmy już bardzo blisko porozumienia. Siergiej w przeszłości grał u nas i uważam, że idealnie pasuje do naszej koncepcji – powiedział Ryszard Nilipiuk, wiceprezes Włodawianki.
Wzmocnienia zapowiadają również działacze Orląt Łuków, które w weekend przegrały 1:2 z rezerwami Górnika Łęczna. Jedyną bramkę dla piłkarzy Roberta Różańskiego zdobył Marcin Wryk. W barwach Orląt po 45 minut zaliczyli dwaj nowi bramkarze, Marcin Adamiak i Andrzej Grabowski. Pierwszy z nich ostatnio grał w Podlasiu Sokołów Podlaski, a drugi w MKS Mielnik.
W sobotę po raz pierwszy na ławce trenerskiej Orionu Niedrzwica zasiadł Marcin Goździołko. Trzeba przyznać, że debiut miał bardzo udany, bo jego podopieczni wygrali 2:1 ze Startem Krasnystaw. – Stresu nie czułem, a na boisko specjalnie mnie nie ciągnęło. Chyba już pogodziłem się z decyzją o zakończeniu kariery zawodniczej – przyznał Marcin Goździołko, który w Niedrzwicy buduje ciekawy zespół.
Do Orionu najprawdopodobniej dołączą Radosław Kaczmarczyk (POM Iskra Piotrowice), Tomasz Rossa (Sparta Rejowiec Fabryczny) oraz dwóch młodych wychowanków BKS Lublin, Paweł Lewczyk i Paweł Osoba.
Wyjaśniła się również przyszłość Marcelego Packa ze Stali Kraśnik. 19-letni pomocnik był mocno kuszony przez lubelski Motor, ale ostatecznie zdecydował się na pozostanie w ekipie Jerzego Rota. Kraśniczanie w sobotę grali ze Stalą Poniatowa i po raz kolejny zaprezentowali dobrą dyspozycję.
Mecz zakończył się remisem 1:1, ale gdyby piłkarze czwartoligowca mieliby więcej zimnej krwi pod bramką rywali, to wygraliby różnicą kilku goli. Najlepszą okazję zmarnował Tomasz Prasnal, który w 63 min z rzutu karnego trafił wprost w Karola Kurzępę.
Reklama













Komentarze