Straciliśmy wszystko i chcemy znaleźć winnych – mówią przedsiębiorcy z Wilkowa. Szykują pozew zbiorowy przeciwko Skarbowi Państwa. Taki oręż dają im nowe przepisy, które weszły w życie 19 lipca.
Jacek Szydłowski
28.07.2010 19:41
Jednym z najbardziej poszkodowanych jest Krzysztof Czajka z Wilkowa. Miał nowy dom weselny i firmę handlującą sprzętem rolniczym. Wszystko zabrała woda.
– Lekko licząc, straciłem ponad pół miliona złotych – mówi przedsiębiorca. – Samo wyposażenie domu weselnego warte było 300 tys. zł. Teraz nic z tego nie zostało, a budynek nadaje się do remontu. Opryskiwacze z drugiej firmy zabrała woda. Prywatny dom też mi zalało. Klienci odwołują wesela zaplanowane na następny rok. Boją się kolejnej powodzi.
Krzysztof Czajka i kilkunastu innych przedsiębiorców z Wilkowa postanowiło szukać winnych w sądzie. Ułatwią im to nowe przepisy o pozwach zbiorowych. Do tej pory osoby poszkodowane przez firmy i instytucje musiały walczyć o swoje prawa indywidualnie. Od 19 czerwca mogą iść do sądu wspólnie, wystarczy dziesięć osób. Dzięki temu koszty sądowe można rozłożyć na większą grupę. Jednocześnie pozew zbiorowy daje szanse na opłacanie pomocy prawnej na odpowiednim poziomie.
– Nam chodzi nie tyle o pieniądze, ile o znalezienie winnych – dodaje Czajka. – Ktoś przecież odpowiada za stan wałów i za to, że pękły. Tymczasem, Wojewódzki Zarząd Melioracji zrzuca winę na marszałka. Marszałek odsyła nas do rządu w Warszawie. Nikt nie chce brać odpowiedzialności.
– Oczywiście, każdy może dochodzić swoich roszczeń w sądzie. To wolny kraj – mówi Krzysztof Grabczuk, marszałek województwa.
Powodzianie z Wilkowa poprosili o pomoc Stowarzyszenie Razem Przeciw. To organizacja, która pomaga m.in. w przygotowaniu pozwów zbiorowych. Pierwsi do stowarzyszenia zgłosili się mieszkańcy podwarszawskiego Piaseczna.
– Przedsiębiorcy z Wilkowa mają spore szanse na sukces – mówi Paweł Piwowar, przewodniczący stowarzyszenia. – Pozew zbiorowy to słuszna droga. Jeśli państwo daje nam taki instrument, to nie trzeba od tego uciekać.
Przedsiębiorcy i prawnicy są dopiero po pierwszym spotkaniu. W tej chwili pracują nad sformułowaniem pozwu. Nie wiadomo, jak długo to potrwa. – Jest też za wcześnie, by szczegółowo mówić o roszczeniach – dodaje Piwowar. – Z pewnością skierujemy zarzuty wobec Skarbu Państwa, który w tym przypadku reprezentuje marszałek województwa.
Przedsiębiorcy zapewniają, że chodzi im nie tylko o odszkodowania. Tych jednak potrzebują, jak powietrza.
– Nie biorę się za remonty, bo nie mam za co – dodaje Czajka. – I tak już wydałem wszystkie oszczędności i sprzedałem samochód. Rządowe zapomogi są tylko dla budynków mieszkalnych. Dla przedsiębiorców nie ma żadnej pomocy.
Chętnych do podpisania pozwu jest coraz więcej. Do inicjatywy przyłączyło się już 30 przedsiębiorców. A w najbliższą niedzielę o godz. 14 będą rozmawiać z przedstawicielami pomagającego im Stowarzyszenia. Spotkanie odbędzie się na wałach w Zastowie Polanowskim. W miejscu, gdzie Wisła przerwała umocnienia. Przedsiębiorcy zapowiadają, że w spotkaniu weźmie udział kilkaset osób z całej gminy.
Komentarze