Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Skończyła się zabawa w chowanego. Wielka obława policji na Lubelszczyźnie

Przez dwa dni blisko tysiąc funkcjonariuszy przeczesywało województwo lubelskie w poszukiwaniu osób uciekających przed wymiarem sprawiedliwości. Zaglądali pod łóżka, do skrytek gospodarczych, a nawet do mieszkań babć. Masowa akcja przyniosła spektakularne efekty – dziesiątki przestępców, którzy sądzili, że oszukali system, najbliższe miesiące spędzą w więziennych celach.
Policja Lubelska

Źródło: Policja Lubelska

Wielkie polowanie: 1300 adresów i 87 zatrzymanych

Ogólnopolska akcja „Poszukiwany”, zarządzona przez Komendę Główną Policji, postawiła na nogi piony kryminalne w całym kraju. Na terenie garnizonu lubelskiego działania koordynował Wydział Poszukiwań i Identyfikacji Osób KWP w Lublinie. Policjanci, ramię w ramię z funkcjonariuszami Straży Granicznej, skontrolowali łącznie blisko 1300 miejsc, w których mogli ukrywać się zbiegowie.

Bilans uderzenia okazał się bezwzględny dla uciekinierów. Mundurowi zatrzymali łącznie 87 osób. Z tej grupy 8 osób było ściganych bezpośrednio listami gończymi, natomiast pozostałych 79 wpadło na podstawie sądowych nakazów doprowadzenia do placówek penitencjarnych.

Skalę tego typu działań w regionie obrazuje komentarz rzecznika policji:

„Tylko w ubiegłym roku w całym województwie zatrzymaliśmy ponad 7,5 tysiąca poszukiwanych, z czego 1300 – poszukiwanych na podstawie listów gończych” – podsumowuje nadkomisarz Anna Kamola.

Kryjówka u babci i uciekinier, który „smacznie spał”

Podczas akcji nie brakowało sytuacji kuriozalnych, w których poszukiwani do końca wierzyli w swoje aktorskie i strategiczne umiejętności. W Chełmie policjanci namierzyli 38-latka, który miał do odsiadki 11 miesięcy. Gdy mundurowi stanęli pod drzwiami jego mieszkania, nikt nie chciał ich wpuścić, mimo że zza drzwi wyraźnie dobiegały odgłosy rozmów i pośpiesznego zamykania okien balkonowych. Sytuacja zmieniła się dopiero wtedy, gdy na klatce schodowej pojawili się wezwani na pomoc strażacy z narzędziami do siłowego wejścia. Drzwi nagle się otworzyły, a policjanci znaleźli 38-latka w pokoju na łóżku – mężczyzna bez mrugnięcia okiem udawał, że mocno śpi.

Podobną strategię, choć z mniejszym oporem bliskich, przyjął 26-latek z Biłgoraja poszukiwany za przestępstwa narkotykowe (3 miesiące odsiadki), którego kryminalni zatrzymali, gdy rzeczywiście smacznie spał w swoim łóżku. Z kolei 32-latek z Zamościa uznał, że najbezpieczniejszym azylem na świecie będzie dom jego własnej babci. Mężczyzna przeliczył się jednak w swoich kalkulacjach – zamojscy funkcjonariusze bez trudu namierzyli tę rodzinną kryjówkę.

Pechowiec roku i niespodzianka w ogródku

Wyjątkowym brakiem szczęścia wykazał się 48-latek poszukiwany za niealimentację. Mężczyzna przez cztery lata skutecznie ukrywał się przed polskim prawem poza granicami kraju. Postanowił w końcu odwiedzić ojczyznę i wrócił zaledwie dzień przed policyjną obławą. Spacerującego po ulicy uciekiniera rozpoznał tomaszowski kryminalny, który akurat... miał dzień wolny od służby. Mężczyzna natychmiast trafił na 3 miesiące do Zakładu Karnego w Zamościu.

Z kolei w ręce chełmskich operacyjnych wpadł 43-latek poszukiwany za przestępstwa przeciwko rodzinie. Został namierzony w pomieszczeniu gospodarczym na jednej z posesji. Ta wizyta przyniosła policjantom niespodziewany „bonus”. Na tyłach ogrodu mundurowi odkryli nielegalną uprawę blisko 30 krzaków konopi indyjskich. W efekcie, oprócz poszukiwanego, zatrzymany został również 72-letni właściciel działki, który teraz odpowie za prowadzenie zakazanej plantacji.

Sito na granicy i nielegalne pobyty

Dzięki ścisłemu współdziałaniu ze Strażą Graniczną, operacja miała także na celu weryfikację legalności pobytu obcokrajowców. Wśród osób ściganych listami gończymi znalazło się 4 obywateli innych państw. Dodatkowo, w trakcie masowych kontroli adresów, mundurowi ujawnili 7 cudzoziemców przebywających w Polsce nielegalnie. W stosunku do 5 z nich policjanci już skierowali do odpowiednich organów oficjalne wnioski o natychmiastowe wydalenie z terytorium kraju. Wszystkie zatrzymane w trakcie dwudniowego uderzenia osoby trafiły już za kratki, gdzie spędzą najbliższe miesiące, a w niektórych przypadkach nawet lata.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama