W piątek Orlęta Łuków zagrają z Jagiellonią Białystok
Orlęta Łuków chcą w tym sezonie włączyć się do walki o awans do trzeciej ligi, dlatego trener Robert Różański postanowił, że jego podopieczni będą sparować z mocnymi rywalami. W piątek ich przeciwnikiem będzie występująca w Młodej Ekstraklasie Jagiellonia Białystok.
- 28.07.2010 17:06
Mecz rozpocznie się o godz. 11.
– Cieszę się, że tak mocny zespół chciał zmierzyć się z czwartoligowcem. Choć ostatnio gramy dość dużo, to \"Jadze” po prostu się nie odmawia– tłumaczy szkoleniowiec.
W kręgu zainteresowań Orląt jest dwóch bramkarzy, Marcin Adamiak i Andrzej Grabowski. – Sprawa ich pozyskania nie jest jeszcze przesądzona. Na razie trenuje z nami tylko Marcin, bo Andrzej musiał wyjechać i pozałatwiać sprawy osobiste – tłumaczy szkoleniowiec.
O awansie do trzeciej ligi bardzo poważnie myślą również w Radzyniu Podlaskim. Niestety, ale piłkarzy Orląt nie omijają kontuzje. W sparingu z Syreną Młynary kontuzji doznał Patryk Czarnecki, a rehabilitacja Pawła Klimkiewicza wciąż się przedłuża.
Dość niespodziewanie bardzo silny skład montuje Janowianka Janów Lubelski. Na testach w ekipie Andrzeja Wachowicza przebywają Mateusz Matusiak, Mateusz Góra oraz bracia Marcin i Michał Budkowscy. Najbardziej skomplikowana sytuacja jest z Górą, który ostatnio występował w Ładzie Biłgoraj. Dla 19-letniego obrońcy priorytetem jest znalezienie sobie klubu na Podkarpaciu, a występy w Janowiance byłyby ostatecznością.
Kolejni nowi piłkarze są przymierzani do Orionu Niedrzwica. Po Radosławie Kaczmarczyku (POM Iskra Piotrowice) i Tomaszu Rossie (Sparta Rejowiec Fabryczny) do ekipy Marcina Goździołki mogą dołączyć Tomasz Dąbała i Krystian Burek. Pierwszy z nich to bramkarz ostatnio występujący w Hetmanie Żółkiewka, a drugi jest obrońcą ,z przeszłością w Wiśle Puławy i Czarnych Dęblin.
Sporo zmartwień mają za to w Stoczku Łukowskim. Miejscowy Dwernicki nie pozyskał jeszcze żadnego piłkarza. – Nie wyobrażam sobie, abyśmy tym składem musieli grać w czwartej lidze. Wtedy o utrzymanie się będzie bardzo trudno.
Rozmawiamy z wieloma piłkarzami, ale wszyscy za główny argument stawiają problemy z dojazdem – powiedział Zbigniew Drosio, trener Dwernickiego.
Reklama













Komentarze