Pierwsza sparingowa wygrana Lewartu Lubartów, Arsenal Londyn przeszkadza w przygotowaniach
ROZMOWA Z Arkadiuszem Smolarzem, trenerem Lewartu Lubartów
- 01.08.2010 22:32
W sobotę Lewart Lubartów odniósł pierwsze zwycięstwo w okresie przygotowawczym. Podopieczni Arkadiusza Smolarza wygrali 2:1 z Unią Bełżyce.
• Po zakończeniu sobotniego meczu spadł panu kamień z serca?
– Nie podchodzę do tego w ten sposób. We wszystkich sparingach graliśmy w eksperymentalnym składzie i podobnie było w sobotę. Mecze kontrolne są po to, aby próbować różnych ustawień.
• Ale wreszcie wygraliście i nie straciliście czterech bramek w meczu...
–To prawda, bo w trzech poprzednich spotkaniach straciliśmy dwanaście bramek. Jednak dziesięć z nich padło po naszych błędach. Do tej pory prezentowaliśmy wakacyjną formę. Teraz powoli zaczynamy wracać na właściwe tory.
• Udało się już panu poukładać linię obrony?
– To nie jest łatwe zadanie, bo odeszło od nas trzech defensorów. Ciągle szukam optymalnego ustawienia. Defensywa w minionym sezonie była naszą najmocniejszą formacją. Teraz musimy wszystko budować od nowa.
• W trudnych chwilach Lewartowi mają pomóc wychowankowie, Przemysław Kosmala i Maciej Birski...
– Obaj grali ostatnio w Polesiu Kock. Zawsze powtarzałem, że chcę oprzeć zespół na wychowankach. Sprowadzenie Kosmali i Birskiego potwierdza moje słowa.
• W sparingach brał udział Damian Augustynowicz, ale w meczu z Unią nie pojawił się w składzie.
– On jeszcze nie wie, czy dalej chce występować w Polesiu Kock, czy grać u nas. Poczekajmy spokojnie na rozwój wydarzeń.
• Kogoś nowego możemy jeszcze się spodziewać?
– Ciągle szukamy obrońcy. Prowadzimy rozmowy z kilkoma zawodnikami i może przetestujemy ich w sparingach. W środę gramy z Victorią Parczew, a w sobotę mieliśmy zmierzyć się z Opolaninem Opole Lubelskie. Ten mecz chcemy jednak przełożyć, bo część chłopaków jedzie na spotkanie Legii Warszawa z Arsenalem Londyn. Mamy w swoim gronie kilku fanów \"Kanonierów”, którzy jeżdżą za londyńczykami po całej Europie.
• Na co stać Lewart w tym sezonie?
– Gdyby nie osłabienia, to powiedziałbym, że na czołówkę. Mam nadzieję, że nie będziemy prezentować się gorzej niż w poprzednim sezonie. Na pewno nie będziemy bić się o awans, bo do gry w trzeciej lidze nie jesteśmy przygotowani, zarówno pod względem organizacyjnym, jak i sportowym.
Reklama













Komentarze