Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Motocrossowy Zamość

Czwarta eliminacja Otwartych Mistrzostw Lubelszczyzny odbyła się w niedzielę w Zamościu. Zamość przywitał ponad 80 zawodników ekstremalną pogodą, ale niedzielne upały były tylko wstępem do gorących emocji na torze zamojskiego Automobilklubu przy ul. Braterstwa Broni.
Wyścigi rozgrywane były w dużym upale, przy niemal ekstremalnych warunkach, w których nie brakowało emocji. Na początku tor tonął w tumanach kurzu, jednak organizatorzy z pomocą straży pożarnej polali tor i warunki były zdecydowanie lepsze. W trakcie zawodów spadł mały deszcz, który skuteczniej pokropił tor. Obok amatorów motocrossu z całej Polski startowali również zawodnicy z licencją, w tym trzech gości z Ukrainy. Wszyscy ścigali się po ponad 1,2 kilometrowym torze, który powstał w ubiegłym roku na terenie dawnej cegielni. - Dzięki wsparciu lokalnych instytucji udało się stworzyć i utrzymać obiekt, na którym można rozgrywać zawody o randze ogólnopolskiej - cieszył się wiceprezes Sekcji Motorowej Automobilklubu Zamojskiego Jarosław Miechowiecki. Wracając do zawodów organizatorzy zaliczają je do udanych. - Było wszystko co potrzebne przy tego rodzaju imprezie: kurz, deszcz, błoto, a poza tym obyło się bez poważnych kontuzji, chociaż kilka kolizji wyglądało bardzo groźnie jak np. upadek Pawła Pruchniaka, który ćwiczył loty w powietrzu - powiedział wiceprezes KM Cross EkoKlinkier Lublin Lech Wiśniewski. Trzeba zaznaczyć, że razem z mężczyznami rywalizowały kobiety - była Alicja Brudniak z Rzeszowa oraz Aleksandra Szymuś i Katarzyna Więckowska, obie z KM Cross. Wśród organizatorów pączkuje pomysł utworzenia od przyszłego roku kategorii kobiecej, gdyż coraz więcej pań podziela pasje swoich mężów, braci i ojców. W najmniejszej klasie pojemnościowej MX65 rywalizacja toczyła się pomiędzy Maćkiem Saganem z KM Cross EkoKlinkier Lublin, a Kamilem Szutą z Raptora Rzeszów, którzy wygrali po jednym wyścigu. Ostatecznie w zawodach zwyciężył zawodnik z Lublina, drugi był Kamil Szuta, a trzeci Piotr Szczepanek. Pozostali zawodnicy z KM Cross EkoKlinkier również zaprezentowali się z dobrej strony: czwarte miejsce zajął Kacper Wdowiak, a piąte Filip Maleńczuk. W klasie MX85 lublinianie musieli uznać wyższość innych zawodników. Na torze w Zamościu bezkonkurencyjny był Gabriel Samlicki z Raptora Rzeszów, który pewnie wygrał oba wyścigi i zwyciężył w swojej klasie. Drugie miejsce zajął zawodnik z Ukrainy Vladimir Polischuk, który dwukrotnie przyjeżdżał drugi na metę. Trzecie miejsce zajął Oskar Pęcak. W tej klasie razem z chłopcami rywalizowały dziewczęta z KM Cross EkoKlinkier Lublin i wcale nie były ostatnie, Kasia Więckowska zajęła siódme miejsce, a Ola Szymuś ósmą lokatę. W klasie Open A zasłużenie zwyciężył Kamil Walczak z KM Cross EkoKlinkier Lublin, który ostro ścigał się z Jurijem Naumczykiem z Ukrainy, który zajął drugie miejsce i trzecim Oskarem Barańskim z RTM Radom. W klasie Open B rywalizacja rozgrywała się pomiędzy trzema zawodnikami: Michałem Kędziorą, Konradem Widłakiem i Jackiem Psiukiem z KM Cross EkoKlinkier Lublin. Właśnie w tej kolejności zawodnicy kończyli oba wyścigi i taka była kolejność na podium. W klasie Open C ścigali się amatorzy o większym stopniu umiejętności. Pierwsze miejsce zajął Piotr Mirek, drugi był Robert Szymański z MX Góra Kalwaria, a trzecie miejsce na pudle zajął Maciej Giemza. W klasie Open D rywalizowali amatorzy stawiający swoje pierwsze kroki w zawodach sportowych. To właśnie w tej klasie była największa rywalizacja za sprawą największej ilości startujących. Zwycięstwo w zawodach odniósł Adrian Żurawski z MX Góra Kalwaria przed Jackiem Łabudą i Jackiem Romanem. Coraz więcej zwolenników mają quady, których również nie zabrakło w Zamościu. W klasie quad zwyciężył Mirosław Wojnowski z ATV Kielce przed Dariuszem Kalitą z Raptora Rzeszów, a trzecie miejsce zajął Jarosław Wiśniewski z KM Cross EkoKlinkier Lublin, który jechał najbardziej wyrównanie, w obu wyścigach plasując się na trzeciej pozycji.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama