Lubelski Węgiel KMŻ rozpoczyna walkę o awans
W niedzielę żużlowcy Lubelskiego Węgla KMŻ Lublin rozpoczynają walkę w fazie finałowej drugiej ligi. Po zakończeniu sezonu zasadniczego \"Koziołki” zajmują drugie miejsce, a do prowadzącego Orła Łódź tracą zaledwie dwa punkty.
- 10.08.2010 16:57
– Grzechem byłoby nie skorzystać z tej szansy. Strata jest niewielka i zrobimy wszystko, aby ją odrobić – powiedział Rafał Wilk, trener lublinian.
Na początek KMŻ zmierzy się z ŻKS Holdikom Ostrovia Ostrów Wielkopolski. To będzie już trzecie starcie tych ekip w sezonie 2010. Lepiej z tej konfrontacji wyszli lublinianie, którzy wprawdzie przegrali na wyjeździe 41:48, ale na własnym torze okazali się lepsi 51:38.
– Nie sądzę, aby rywale zdecydowali się na jazdę na betonie. To nie jest ich styl. Swoje motory przygotowuję bardzo dokładnie. We wtorek odebrałem z remontu dwa silniki– powiedział Mariusz Puszakowski, żużlowiec KMŻ.
Lublinianie do meczu z Ostrowem będą przygotowywać się w Rzeszowie. Jutro na torze miejscowej Marmy-Hadykówki ma zostać rozegrany turniej towarzyski dla młodzieżowców, a dzień później w sparingu zmierzą się seniorzy Marmy i Lubelskiego Węgla. – Tor w Rzeszowie przypomina obiekt w Ostrowie Wielkopolski.
Poza tym Marma to ekipa z pierwszej ligi, od której możemy się dużo nauczyć – powiedział Dariusz Sprawka, dyrektor Lubelskiego Węgla KMŻ. Na podobny zabieg zdecydowali się działacze Ostrovii, którzy w piątek na własnym torze będą sparować z Unibaxem Toruń.
Awans do pierwszej ligi zagwarantuje sobie jedynie zwycięzca rozgrywek na drugim froncie. – Pierwsze miejsce to najtańsze rozwiązanie. Baraż to już wydatek rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych. Jednak w klubie nie czuje się żadnej presji. W tym sezonie zrobiliśmy już naprawdę wiele – dodał.
Jeżeli jednak lublinianom nie uda się wyprzedzić Orła Łódź, to będą zmuszeni powalczyć o pierwszą ligę w barażach. Ich rywalem będzie najprawdopodobniej RKM ROW Rybnik. – Na razie nie myślimy o nich. Mamy swoje problemy – kończy Sprawka.
Reklama













Komentarze