Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Bełżyce: Bitwa pseudokibiców po meczu Unia -Orlęta. Gdzie była ochrona? (wideo)

Dochodziła 60. minuta czwartoligowego meczu pomiędzy Unią Bełżyce, a Orlętami Radzyń Podlaski. W niedzielę na trybunach znajdowało się około 200 osób, w tym wiele dzieci. Nagle część z najbardziej fanatycznych kibiców rozpoczęła regularną wojnę.
Gdy kibice Orląt postanowili opuścić stadion w Bełżycach, okazało się to niemożliwe. Fani Unii zamknęli bramę, uniemożliwiając im wyjście. Kierowca busa kilka podjeżdżał pod ogrodzenie, jednak pseudokibice długo nie dawali za wygraną. W końcu jednak pozwolili fanom z Radzynia opuścić stadion. Straty? – Cztery wybite szyby w busie oraz mocno zniszczona karoseria – relacjonuje Mirosław Piasko. Kibice obu ekip mogli bez przeszkód demolować stadion, bo meczu nie zabezpieczał ani jeden ochroniarz. – Podczas meczu nie było ochrony, bo myśleliśmy, że będzie to spokojne spotkanie – przyznaje Krzysztof Łopoka, kierownik Unii. Jak relacjonują świadkowie, policja dotarła na miejsce dopiero po zakończeniu bijatyki. – Byliśmy na obiekcie już pięć minut po przyjęciu zgłoszenia. Śledztwo w tej sprawie jest prowadzone dwutorowo. Identyfikujemy osoby, które brały udział w bijatyce oraz sprawdzamy sposób zabezpieczenia spotkania przez organizatorów –mówi mł. insp. Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji. Niedzielnej awanturze w Bełżycach przyjrzy się też Lubelski Związek Piłki Nożnej. Ale jeszcze nie dziś. – Zajmiemy się tą sprawą najwcześniej w czwartek. Skoro sąd nie wydaje wyroków na kolanie, to tym bardziej nie może robić tego LZPN – mówi Stanisław Sachajko, sekretarz związku. – Liczymy się z tym, że nasz obiekt może zostać zamknięty na kilka spotkań. Obiecuję, że na następnym meczu ochrona będzie już zapewniona – powiedział Łopoka.
Bójka kibiców: Autor filmu: powiatowykibic Ochrony nie zabrakło podczas ostatnich derbów Lublina pomiędzy Wieniawą i Lublinianką. – Tak jak większość klubów w czwartej lidze ochronę organizujemy we własnym zakresie. Na meczu mieliśmy dziesięciu ochroniarzy. Każdy z nich miał na sobie specjalny znacznik, bo takie są wymogi Lubelskiego Związku Piłki Nożnej. Wynajęcie firmy ochroniarskiej to koszt około 50 zł od osoby. Jeżeli klub decyduje się zapewnić ochronę za pomocą własnych ludzi, to ta suma zmniejsza się nawet o połowę – tłumaczy Jerzy Wyroślak, trener Wieniawy Lublin.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama