Konfrontacja faworytów – w niedzielę Orlęta Radzyń zmierzą się ze Stalą Kraśnik
Czwartoligowy terminarz ułożył się dla piłkarzy Stali Kraśnik dość niefortunnie, bo już na samym początku muszą zmierzyć się z mocnymi rywalami. Tydzień temu poszło im całkiem dobrze i zainkasowali trzy punkty w starciu z Orlętami Łuków.
- 19.08.2010 15:05
W niedzielę poprzeczka zostanie zawieszona jeszcze wyżej, ponieważ rywalem będą Orlęta Radzyń Podlaski.
– Nie dramatyzowałbym z powodu terminarza. Osobiście cieszę się z takiego otwarcia sezonu. Już po dwóch meczach każdy z nas będzie wiedział, na co stać Stal – powiedział Daniel Szewc, pomocnik kraśniczan, który przez dwa lata grał w Radzyniu Podlaskim.
– To była ciężka szkoła życia. Serce na pewno zabije mocniej, kiedy przyjadę na stadion Orląt – dodał.
Podobną drogę przebył również Damian Pietroń. Jednak obrońca Stali grał w Radzyniu Podlaskim aż przez pięć lat. – To był najlepszy okres w mojej karierze – tłumaczy wychowanek zespołu z Kraśnika. – Orlęta zawsze będą mi bliskie, ponieważ tam spędziłem większość seniorskiej kariery. Do tej pory mam tam wielu znajomych – przyznał Pietroń.
Obie ekipy rozpoczęły sezon od zwycięstwa. Jednak dużo bardziej przekonująco zaprezentowali się piłkarze Orląt, którzy wygrali 3:0 z Unią Bełżyce. Z kolei Stal niemiłosiernie męczyła się z Orlętami Łuków, a trzy punkty zdobyła dopiero po golu Łukasza Dziedzica w 91 min.
– Naszym największym problemem był brak skuteczności. Ciężko gra się przeciwko zespołom, którzy murują bramkę – powiedział Szewc. – Nie zamierzamy się bronić całą drużyną. Uwielbiamy grać do przodu. W niedzielę przyciśniemy Stal od pierwszych minut – zapowiedział Paweł Pliszka, pomocnik Orląt.
Sporo emocji będzie również w Rejowcu Fabrycznym, gdzie miejscowa Sparta zmierzy się z Wieniawą. Obie drużyny w pierwszych spotkaniach przegrały i obie narzekały na brak skuteczności.
– Dokładnie przyglądałem się Wieniawie i wiem, że to ciekawy zespół. Ich główną siłą jest atak, dlatego będziemy musieli zagrać uważnie w obronie. Jeszcze nie wiem, w jakim ustawieniu wybiegniemy na boisko. W meczu ze Startem zadebiutował Konrad Kiejda. I chociąz ma dopiero 17 lat, to spisał się poprawnie – powiedział Modest Boguszewski, trener Sparty.
Reklama













Komentarze