Reklama
Górnik II Łęczna ograł Unię Nowa Sarzyna, dwa gole Szymanka
Trzeci raz w ostatnich latach Unia Nowa Sarzyna przyjechała do Łęcznej na mecz z tamtejszym Górnikiem II. I chociaż podopieczni trenera Piotra Brzezińskiego wracają do domu bez punktów po porażce 0:2 to trzeba przyznać, że napsuli faworyzowanym rywalom sporo krwi.
- 29.08.2010 23:14
O pierwszej połowie wczorajszych zawodów obie drużyny chciałyby zapewnie, jak najszybciej zapomnieć. Z boiska w wielu fragmentach wiało nudą. Garstkę kibiców rozbudził tylko raz Grzegorz Szymanek.
Napastnik Górnika kontynuuje dobrą formę w meczach rezerw i w 18 min po fatalnym błędzie Piotra Reptaka i podaniu Sławomira Skorupskiego z 10 m trafił na 1:0. Dla 24-letniego gracza był to trzeci gol w tym sezonie. I to by było na tyle, jeżeli chodzi o pierwszą połowę.
Znacznie ciekawiej zrobiło się po przerwie, bo przyjezdni odważnie zaatakowali. Już w 56 min Stanisław Bednarz znalazł się w sytuacji sam na sam z Łukaszem Witkowskim, ale ten pojedynek przegrał. Dogodnej sytuacji nie zmarnował za to ponownie Szymanek.
Znowu dobrą asystą popisał się Skorupski, a strzelec pierwszego gola spokojnie minął bramkarza rywali, po czym wpakował piłkę do siatki. I o dziwo od tego momentu gospodarze całkowicie spuścili z tonu. Gracze trenera Brzezińskiego nie wykorzystali jednak drzemki rywali.
Najpierw Stanisław Oślizło nie zdołał wpisać się na listę strzelców po uderzeniu głową. Kilka chwil później przestrzelił również Karol Federkiewicz, który stanął oko w oko z Witkowskim. W efekcie Unia w trzecim kolejnym meczu nie tylko nie zdobyła punktu, ale i bramki.
Niespodziewanie drużyna z Podkarpacia zamyka także tabelę III ligi. Tak słabego początku sezonu w wykonaniu swoich pupili nie pamiętają chyba nawet najstarsi kibice z Nowej Sarzyny.
- Nie zagraliśmy z Unią wielkiego spotkania, ale najważniejsze, że zdobyliśmy trzy punkty. Muszę pochwalić mój zespół zwłaszcza za to, jak zaprezentował się w ataku. Nie mieliśmy zbyt wielu okazji podbramkowych, ale te które stworzyliśmy udało się zamienić na gole. Niepotrzebnie jednak po trafieniu na 2:0 oddaliśmy inicjatywę przeciwnikom.
Unia z tego skorzystała i naprawdę, gdyby nie Łukasz Witkowski to, kto wie, jakim wynikiem skończyłby się ten mecz. Teraz przed nami derbowy mecz z Avią Świdnik i liczę, że pokażemy się z lepszej strony niż w niedzielę. Wierzę, że ta rywalizacja z sąsiadem zza miedzy dodatkowo zmobilizuje moich zawodników – ocenia trener \"zielono-czarnych” Mirosław Kosowski.
Bramki: Szymanek (18, 60).
Górnik II: Witkowski – Bodziak, Pawelec, Pielach, Zielony, Żukowski (78 Majewski), Tymosiak, Michalak (77 Raczkiewicz), Bujak (53 Jabłoński), Skorupski (71 Flis), Szymanek.
Unia: Napieralski – Micek, Reptak, Bartnik, Oślizło, Juda, Szafran (61 Kocur), Federkiewicz, Wtorek, Cichoń, Bednarz (71 Dąbek).
Żółte kartki: Skorupski, Jabłoński, Pielach – Juda, Micek.
Sędziował: Piotr Burak (Zamość). Widzów: 100.
Reklama













Komentarze