Wojciech Jarzynka: Ważne, że zdobyliśmy jeden punkt
ROZMOWA Z Wojciechem Jarzynką, piłkarzem Podlasia Biała Podlaska
- 29.08.2010 23:59
• Kiedy ostatnio w swojej karierze strzelił pan tak ważnego gola w ostatniej minucie meczu?
- Szczerze mówiąc nie pamiętam, czy kiedykolwiek coś takiego miało miejsce. Jeśli tak, to było to
bardzo dawno temu (śmiech). Cieszę się jednak, że piłka wpadła do siatki i że udało się nam zremisować ten mecz. Mieliśmy swoje sytuację i na pewno nie zasłużyliśmy na porażkę. Bardziej niż ze zdobytej bramki jestem zadowolony, że dopisaliśmy do naszego konta jeden punkt.
• Po zawodach z Polonią Przemyśl zapowiadaliście, że z liderem zrobicie wszystko, żeby się zrehabilitować za tamtą wpadkę. Remis z Siarką można uznać za sukces?
- Myślę, że po części udało się nam zmazać tamtą plamę. Oczywiście lepsze byłyby trzy punkty, ale ze względu na okoliczności spotkania jedno \"oczko” trzeba uznać za dobry wynik. W Przemyślu zabrakło nam trochę cwaniactwa i doświadczenia. Mamy jednak najmłodsza linię pomocy w tej lidze. Przy prowadzeniu 2:1 graliśmy w liczebnej przewadze i w tym momencie trzeba było przytrzymać dłużej piłkę w środku pola. Tego jednak zabrakło i ostatecznie musieliśmy się pogodzić ze starą trzech punktów. Młodzież jednak musi się uczyć i jestem pewien, że przegrana z Polonią była dla nas bardzo cenną lekcją. Mam też nadzieję, że więcej taka sytuacja nie będzie miała miejsca.
• Kilka lat temu grał pan w barwach Siarki, czy dzięki temu miał pan podwójną satysfakcję ze zdobycia bramki?
- Raczej nie. Chociaż z tamtych czasów w zespole z Tarnobrzega nadal występuje dwóch zawodników, z którymi miałem okazję grać to potraktowałem te zawody jako kolejny mecz o punkty. Nic więcej.
• Mieliście po końcowym gwizdku pretensje do młodego bramkarza Adama Wasiluka? Przy drugim trafieniu dla rywali mógł zachować się zdecydowanie lepiej...
- W pierwszej sytuacji nie miał nic do powiedzenia. Przy drugiej rzeczywiście przytrafił mu się klops, ale wszyscy pocieszaliśmy go po końcowym gwizdku. W sparingach naprawdę radził sobie bardzo dobrze i myślę, że przez długie lata Podlasie będzie miało z niego sporo pożytku. A takie błędy przytrafiają się wielu golkiperom i to na znacznie wyższym poziomie niż III liga.
• W przerwie letniej straciliście kilku kluczowych zawodników, jak Marek Piotrowicz, czy Rafał Borysiuk. Czy w takiej sytuacji jesteście w stanie poprawić wynik z minionych rozgrywek?
- Zajęliśmy dziewiątą lokatę i myślę, że stać nas na to, żeby teraz uplasować się wyżej. Wiadomo, że straciliśmy zwłaszcza doświadczonych piłkarzy, ale mamy zdolną młodzież i nie zamierzamy rozpaczać po tych, którzy zdecydowali się opuścić Białą Podlaską.
Reklama













Komentarze