Reklama
Palikot nie odpowie za \"Gosiewski żyje\"
Janusz Palikot uniknie odpowiedzialności karnej za wpis dotyczący posła PiS Przemysława Gosiewskiego, który 10 kwietnia zginął w katastrofie smoleńskiej.
- 04.09.2010 15:47
W lipcu lubelski poseł PO napisał na blogu, że \"Gosiewski żyje\" i że \"widziano go na peronie we Włoszczowej, jak zmagał się z Ruskimi, ale dał radę\".
Prokuratura przez miesiąc sprawdzała, czy tymi słowami Palikot nie złamał prawa. Według posła PiS Krzysztofa Lipca Palikot złamał \"fundamentalne zasady dotyczące kultury i obyczajowości zachowania wobec zwłok i prochów\", więc naruszył artykuł 262 par. 1 kodeksu karnego. Grozi za to do dwóch lat więzienia.
Śledczy odmówili jednak wszczęcia dochodzenia ze względu na brak znamion czynu zabronionego - podał portal tvp.info.
\"Decyzja prokuratury to zły sygnał świadczący o tym, że Rzeczpospolita Polska nie jest w stanie dać ochrony tym, którzy świadczyli służbę jako aktywni działacze państwowi. Ochroną tą zaś są otaczani tacy ludzie, jak skandalista Janusz Palikot\" - powiedział portalowi tvp.info Lipiec.
Reklama













Komentarze