Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Palikot nie odpowie za \"Gosiewski żyje\"

Janusz Palikot uniknie odpowiedzialności karnej za wpis dotyczący posła PiS Przemysława Gosiewskiego, który 10 kwietnia zginął w katastrofie smoleńskiej.
W lipcu lubelski poseł PO napisał na blogu, że \"Gosiewski żyje\" i że \"widziano go na peronie we Włoszczowej, jak zmagał się z Ruskimi, ale dał radę\". Prokuratura przez miesiąc sprawdzała, czy tymi słowami Palikot nie złamał prawa. Według posła PiS Krzysztofa Lipca Palikot złamał \"fundamentalne zasady dotyczące kultury i obyczajowości zachowania wobec zwłok i prochów\", więc naruszył artykuł 262 par. 1 kodeksu karnego. Grozi za to do dwóch lat więzienia. Śledczy odmówili jednak wszczęcia dochodzenia ze względu na brak znamion czynu zabronionego - podał portal tvp.info. \"Decyzja prokuratury to zły sygnał świadczący o tym, że Rzeczpospolita Polska nie jest w stanie dać ochrony tym, którzy świadczyli służbę jako aktywni działacze państwowi. Ochroną tą zaś są otaczani tacy ludzie, jak skandalista Janusz Palikot\" - powiedział portalowi tvp.info Lipiec.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama