Tomasovia - Wisła Puławy 0:2, przesądziły błędy w obronie
Problemy z głównym sponsorem wyzwoliły w piłkarzach Wisły Puławy dodatkową mobilizację. Bardzo boleśnie przekonali się o tym gracze Tomasovii Tomaszów Lubelski. \"Duma Powiśla” wygrała wczoraj z niepokonanym do tej pory rywalem 2:0.
- 06.09.2010 01:37
W 36 min wynik otworzył Łukasz Giza. 28-letni napastnik wreszcie ma za sobą problemy zdrowotne i w swoim stylu wykorzystał błąd Macieja Banasia, który próbując przyjąć piłkę przepuścił ją pod stopą. Popularny \"Gizmen” przejął futbolówkę i posłał ją do siatki z linii pola karnego.
Od początku drugiej części zawodów gospodarze ruszyli do odrabiania strat i dwa razy Piotr Stachurski był w poważnych opałach. Zdołał jednak wyjść obronną ręką z uderzeń Ireneusza Barana i Marcina Żurawskiego.
Drużyna Mariusza Sawy szukała swoich szans w kontrach i jedna z nich powinna przynieść drugiego gola dla gości. Idealne podania Konrada Nowaka zmarnował jednak Michał Budzyński. W ślady młodszego kolegi kilka minut później poszedł także Giza, który przegrał pojedynek sam na sam z golkiperem Tomasovii.
Przyjezdni nadal grali jednak konsekwentnie i na kwadrans przed końcem mecz zdobyli drugą bramkę. Tym razem świetnie w polu karnym przeciwników zachował się Nowak i uderzeniem z pierwszej piłki podwyższył na 2:0.
Znowu jednak to trafienie mają na swoim sumieniu stoperzy \"niebiesko-białych”. Łukasz Chwała przepuścił piłkę i czekał aż dojdzie do niej Banaś. Ten drugi tylko jednak przyglądał się, jak rywale zdobywają gola.
Bramki: Giza (36), Nowak (76).
Tomasovia: Waśkiewicz – Raczkiewicz, Banaś, Chwała, Myszkowski (65 Baran) , Zatorski (75 Sioma) , Stefanik, Skiba, Wawryca (70 Żurawski), Pacholarz, Kusiak (63 Słotwiński).
Wisła: Stachurski – Budzyński, Bednaruk, Kursa, Misztal, Chwiszczuk (83 Kamola), Orzędowski, Mokiejewski, Wójtowicz (73 Giziński), Dryk (46 Nowak), Giza.
Żółta kartka: Skiba. Sędziował: Robert Podlecki (Lublin). Widzów: 500.
Reklama













Komentarze