Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Avia Świdnik najbliższy mecz zagra w piątek. Czy już z nowym bramkarzem?

Działacze Avii długo próbowali pozyskać bramkarza Mateusza Oszusta. Jednak świdnczanie nie byli w stanie spełnić wymagań finansowych Motoru Lublin. Dlatego \"żółto-niebiescy” rozpoczęli poszukiwania innego zawodnika, który mógłby stanąć między słupkami.
Na celowniku Avii znalazł się Sebastian Kosiorowski, który ostatnio reprezentował barwy szkockiego Motherwell FC. – Jeszcze nie wiadomo, czy coś z tego wyjdzie, bo Sebastian ma kilka ofert z wyższych lig. Jeżeli nie zdecyduje się na występy w naszej drużynie, to ciężko będzie znaleźć kogoś innego. Poszukujemy młodzieżowca z kartą na ręku, bo okno transferowe jest już przecież zamknięte. Kolejny gracz urodzony w 1990 roku dałby nam większe pole manewru – mówi trener Avii Tomasz Wojciechowski, który wciąż nie może się pogodzić ze stratą dwóch punktów w ostatnim meczu z Unią Nowa Sarzyna. Świdniczanie od 5 min przegrywali 0:1. Unia po zdobyciu bramki skoncentrowała się na defensywie i długo utrzymywała prowadzenie. Dopiero w 60 min wyrównał Radosław Muszyński i było to dla niego trzecie trafienie w rozgrywkach. Oblężenie bramki przyjezdnych nie przyniosło już więcej korzyści. Gospodarze musieli jednak radzić sobie bez dwóch ważnych ogniw – Andrzeja Danielaka i Damiana Rusieckiego. Wczoraj ten pierwszy miał wznowić lekkie treningi, ale i tak najprawdopodobniej nie będzie mógł zagrać w najbliższym spotkaniu ligowym. W niedzielę niespodziewanie zabrakło także Rusieckiego. 21-latek przeżywał trudne chwile, bo niedawno przechodził badania kardiologiczne i wyniki okazały się niepokojące. Na szczęście szczegółowe testy nie potwierdziły wcześniejszej diagnozy i popularny "Rusiek” już bez obaw będzie mógł kontynuować karierę. "Żółto-niebiescy” wrócą do ligowej rywalizacji w najbliższy piątek. Rywalem zespołu trenera Wojciechowskiego będzie Izolator Boguchwała. Nietypowy dzień rozegrania meczu spowodowany został prośbą rywali. – Jeden z piłkarzy Izolatora ma akurat zaplanowany swój ślub, a inny znowu chrzciny. Zgodziliśmy się, bo w przyszłości sami możemy być w podobnej sytuacji – wyjaśnił szkoleniowiec Avii.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama