Karolina Michalczuk już w ćwierćfinale mistrzostw świata w boksie
Kazaszka Oksana Koroliewa i Wenezuelka Leiryn Flores – to bokserki, które już przekonały się o sile Karoliny Michalczuk. Pięściarka Paco Lublin podczas mistrzostw świata na Barbadosie idzie jak burza i niszczy kolejne rywalki.
- 12.09.2010 21:46
W sobotniej konfrontacji z Flores lublinianka spisała się znakomicie, a sprawę awansu rozstrzygnęła już w pierwszej rundzie, po której prowadziła 5:0. W drugiej odsłonie Michalczuk nieco rozluźniła się i pozwoliła dwukrotnie trafić Wenezuelce.
Jednak reakcja Polki była bardzo szybka i w kolejnych dwóch rundach lublinianka nie dała rywalce wyprowadzić choćby jednego celnego ciosu.
– Ona naprawdę ciężko trenowała i jest w znakomitej formie – podkreśla na każdym kroku Władysław Maciejewski, trener Michalczuk. – Wszyscy bardzo przeżywamy jej start. Strasznie zależy nam na tym, aby Karolina obroniła mistrzowski tytuł – powiedział Andrzej Stachura, prezes Paco.
Jednak w ćwierćfinale Michalczuk już nie będzie tak łatwo, ponieważ czeka na nią Turczynka Ayse Tas, aktualną mistrzynią Unii Europejskiej. W finale zawodów rozgrywanych na Węgrzech 23-letnia Turczynka rozgromiła 8:1 Greczynkę Evginię Tasidou, która również znalazła się w ćwierćfinale. W zawodach na Barbadosie Tas na razie spisuje się znakomicie.
W pierwszej rundzie pokonała 8:7 silną Amerykankę Lauren Fisher, a w drugiej nie dała szans Brazylijce Cleili Marques Da Coscie, którą rozbiła 8:1.
Co ciekawe, w tym roku obie panie już ze sobą rywalizowały. Wiosną, podczas turnieju w Ankarze, Michalczuk przegrała z Tas aż 2:7. – Ciężko mówić tu o porażce. Wynik został wypaczony przez sędziów – tłumaczył wtedy Maciejewski.
Ćwierćfinałowa walka Michalczuk z Tas odbędzie się w środę. Zwyciężczyni tego pojedynku zmierzy się z lepszą z pary Elena Savelyeva (Rosja) – Nesthy Petecio (Filipiny).
Reklama













Komentarze