Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Groźne zabawki wycofane ze sklepów. Wózek dla lalek mógł zmiażdżyć rękę

W sklepach i hurtowniach na Zamojszczyźnie ujawniono niebezpieczne pistolety, przytulanki i wózek dla lalek. Zabawa nimi mogła się zakończyć źle, dlatego zabawki powinny być jak najszybciej wycofane ze sprzedaży.
– Staram się kupować swojemu synkowi zabawki z atestami, dlatego omijam bazary i odpusty – mówi pani Magdalena. Ale na niebezpieczne cacko można się natknąć wszędzie. Pracownicy Inspekcji Handlowej odwiedzili sklepy i hurtownie. Podczas oględzin sprawdzano przede wszystkim wytrzymałość części i połączeń oraz stabilność zabawek, czy wymiary zabawek i ich części składowe nie stwarzają ryzyka zadławienia lub uduszenia oraz występowanie widocznych uszkodzeń, np. wgnieceń, pęknięć albo zniekształceń. Zakwestionowano 5 rodzajów zabawek. Wszystkie wyprodukowano w Chinach. W trakcie kontroli wózka dla lalek wyszło na jaw, że ma on tylko jedną blokadę zapobiegającą samoistnemu złożeniu. – A powinny być dwie – wskazuje Maria Starszuk z delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Zamościu. Zabawka trafiła do Specjalistycznego Laboratorium Badania Zabawek w Lublinie. Gdy wózek obciążono 50-kilogramowym ciężarem, sam się złożył. – Gdyby dziecko włożyło rękę albo nóżkę między metalowe elementy stelaża, mogłoby dojść do zmiażdżenia – mówi Starszuk. Pod lupą kontrolerów znalazł się też zestaw składający się z pistoletu na pociski w kształcie piłeczek z tworzywa sztucznego oraz małego gwizdka. Podczas szczegółowego badania w lubelskim laboratorium okazało się, że gwizdek całkowicie mieści się w cylindrze do badania małych części. – Dziecko mogłoby włożyć gwizdek do buzi, a to groziłoby zadławieniem – zwraca uwagę Starszuk. Na dodatek z pistoletu można było wystrzeliwać również inne pociski, choć na opakowaniu nie było żadnego ostrzeżenia. Zakwestionowano też inny pistolet, który był do kupienia wraz z 4 pociskami w kształcie strzałek zakończonych przyssawkami. – Norma stanowi, że długość strzałek nie może być mniejsza niż 57 mm, natomiast oferowane do sprzedaży miały 47 mm – opowiada pracownica IH. Podobnie jak w przypadku gwizdka, mogłoby dojść do nieszczęścia, gdyby dziecko włożyło strzałkę do buzi. Inspektorzy przyjrzeli się bliżej też dwóm maskotkom. Zielona żaba z białym brzuszkiem została zakwalifikowana przez importera jako zabawka dla dzieci powyżej 3 lat, ale kontrolerzy doszli do wniosku, że korzystać z niej mogą także młodsze dzieci. Zabawka nie przeszła jednak wyśrubowanej dla nich próby. W wyniku rozciągania odłączyły się z niej małe elementy: oko i kółeczko od przyssawki. Oba całkowicie zmieściły się we wspomnianym wcześniej cylindrze. Na oku maskotki był poza tym ostry zadzior, co groziło skaleczeniem. Podobnie było z inną przytulaną – białym króliczkiem z czerwonymi łapkami i uszami oraz serduszkiem. Na tym ostatnim elemencie był plastikowy kwiatek, który dziecko mogłoby oderwać i połknąć. Materiały z kontroli przekazane zostały do UOKiK, który wszczął postępowania administracyjne. Albo uda się importerom doprowadzić produkty do stanu bezpieczeństwa, albo zabawki zostaną wycofane z obrotu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama