Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Podlasie wygrało w Chełmie, przełamanie Górnika II Łęczna

Ciężko w bieżącym sezonie przewidzieć wyniki III ligi lubelsko-podkarpackiej. Przed pierwszym gwizdkiem spotkania pomiędzy Chełmianką i Podlasiem zdecydowanym faworytem była ta pierwsza ekipa. W końcu mogła się pochwalić serią trzech zwycięstw z rzędu.
Dodatkowo goście byli ostatnio w dołku, bo przegrali pechowo dwa ostatnie mecze w samych końcówkach. Mimo wszystko trzy punkty zdobyli bialczanie, po wygranej 1:0. Niespodziewanie od początku zawodów to podopieczni Dariusza Banaszuka agresywnie zaatakowali rywali i ci nie mogli wymienić w spokoju nawet trzech podań. Piłkarze Podlasia szybko doskakiwali do przeciwników i umiejętnie zawężali pole gry. Dodatkowo w 29 min Podlasie udokumentowało swoją przewagę golem Arkadiusza Maksymiuka. 18-latek wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego i głową skierował piłkę do siatki. Co do tego trafienia były jednak wątpliwości, czy piłka całym obwodem przekroczyła linie bramkową. Rozwiał je dopiero arbiter boczny i \"biało-zieloni” musieli zaczynać od środka. Podopiecznym Waldemara Wiatra nie udało się już jednak zagrozić na poważnie bramce Adama Wasiluka. W drugiej połowie role się odwróciły i to Chełmianka zdominowała grę. 18-letni bramkarz przyjezdnych nie dał się jednak dwukrotnie pokonać Sylwestrowi Zdunkowi. Wasiluk pewnie obronił też uderzenie z rzutu wolnego w wykonaniu Sławomira Tatysiaka i do końcowego gwizdka wynik nie uległ zmianie. W efekcie w piątym kolejnym meczu z udziałem drużyny z Białej Podlaskiej padł tylko jeden gol. – W pierwszej połowie naprawdę prezentowaliśmy się całkiem nieźle. Mieliśmy kilka okazji i zasłużenie zdobyliśmy bramkę po stałym fragmencie gry. Cieszymy się, bo ostatnio szczęście nam nie dopisywało. W kuriozalnych okolicznościach przegraliśmy w Targowiskach z Partyzantem, a podobnie było także z Tomasovią. Stadion w Chełmie to naprawdę trudny teren, na którym w tym sezonie kilka drużyn już poległo. Dlatego moim piłkarzom należą się ciepłe słowa za ten występ i komplet \"oczek” – przekonuje trener Banaszuk. Bramka: Maksymiuk (29). Chełmianka: Ciołek – Dyczko, Grzywna, Krzyżak, Kogut, Drob (65 Postój), Wieczorek (75 Kasperek), Kiejda (53 Bala), Zdunek, Wójcik. Podlasie: Wasiluk – Bojarczuk, Jarzynka, Gawroński, Więckowski, Guzek (80 Jesionek), Maksymiuk, Mirończuk (85 Woroniecki), Litwiniuk (55 Hołoweńko), Magier, Sobiczewski (82 Stonio). Żółte kartki: Kogut – Bojarczuk. Sędziował: Tomasz Szewczyk (Dębica). Widzów: 1000. W trzech ostatnich spotkaniach piłkarze Górnika II Łęczna nie mogli być zadowoleni ze swojej formy, bo wywalczyli tylko jeden punkt. Wczoraj wreszcie nastąpiło przełamanie, bo piłkarze Mirosława Kosowskiego rozgromili przed własną publicznością Zartmet Olender Sól 4:0. Jeżeli beniaminek miał nadzieję na osiągnięcie korzystnego rezultatu to już po 120 sekundach gospodarze je rozwiali. Wówczas Kamil Stachyra popisał się indywidualną akcją, którą rozpoczął na lewym skrzydle. Po chwili popularny \"Kapi” wpadł w szesnastkę rywali i uderzył celnie tuż przy słupku bramki Tomasza Kozaka. Jeszcze w pierwszej połowie próbkę swoich umiejętności dał Michał Zuber, który dobił strzał jednego ze swoich kolegów i tym samym zdobył już trzeciego gola w bieżących rozgrywkach. Po zmianie stron \"zielono-czarni” nadal kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń i zdobyli kolejne bramki. Najpierw Stachyra wykorzystał podanie Krystiana Michalaka i było 3:0. Na pięć minut przed ostatnim gwizdkiem wracający do gry po kontuzji Sławomir Skorupski ustalił wynik wczorajszych zawodów. Przyjezdni mieli jeszcze w samej końcówce szanse na honorowe trafienie, ale już przed wykonaniem karnego można było mieć wątpliwości, czy piłkarze Michała Furlepy zdołają zdobyć gola. Chwilę trwało zanim goście wybrali wykonawcę jedenastki. Sebastian Skrzypek nie zdołał jedna z \"wapna” pokonać Jakuba Giertla. Ten ostatni w środku tygodnia także obronił karnego, ale Mateusz Gawrysiak zdołał dobić swój strzał. Bramki: Stachyra (2, 65), Zuber (29), Skorupski (85). Górnik II: Giertl – Bodziak (66 Raczkiewicz), Pielach, Klajda, Żukowski, Jabłoński (62 Majewski), Flis (74 Tymosiak), Michalak, Stachyra, Szymanek, Zuber (74 Skorupski). Zartmet: Kozak – Dobromilski, Kukiełka, Łukasik, Skrzypek, Wołoszyn (74 Blicharz), Bubiłek (66 Lalik), Dorosz, Ł. Kusiak (46 Grelak), Komosa, A. Kusiak (66 Rataj). Żółte kartki: Bodziak, Michalak, Zuber – Komosa, Kukiełka, Skrzypek. Czerwona kartka: Komosa (Zartmet, 44 min, za dwie żółte). Sędziował: Łukasz Strzępek (Rzeszów). Widzów: 100.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama