Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Zakłady Azotowe Puławy SA przekażą mniej pieniędzy na Wisłę

Z niecierpliwością czekali kibice i zawodnicy Wisły na wtorkowe spotkanie działaczy klubu z przedstawicielami Zakładów Azotowych Puławy SA. Niestety rozmowy nie potoczyły się po myśli \"Dumy Powiśla”.
Główny sponsor zdecydował się przeznaczyć na Wisłę znacznie mniej pieniędzy. Nieoficjalnie mówi się o kwocie 100 tysięcy złotych. – \"Zaangażowanie w sponsoring Klubu Sportowego Wisła Puławy zostaje dopasowane stosownie do osiągniętych przez naszą Spółkę wyników finansowych oraz wyników badań sponsoringu. Jesteśmy nadal zainteresowani wspieraniem wysokich osiągnięć naszych pływaków, ciężarowców, lekkoatletów. Dla regionu robimy bardzo wiele, również w kwestii sponsoringu i działalności charytatywnej nie mamy sobie nic do zarzucenia. Mamy nadzieję, że jest to zrozumiałe, że nasza Spółka nie może być jedynym podmiotem w regionie utrzymującym działalność sportową” – napisał w oświadczeniu rzecznik prasowy Zakładów Azotowych Grzegorz Kulik. Ostateczną decyzję dotyczącą wysokości kwoty, a także sposobu jej przekazania zarząd firmy ma podjąć w przyszłym tygodniu. Jedno jest jednak pewne: zadeklarowane przez Azoty pieniądze nie pozwolą klubowi z Puław przetrwać nawet do końca roku. Aby dotrwać w spokoju do 31 grudnia potrzeba przynajmniej trzy razy tyle. Co w tej sytuacji stanie się z klubem? W związku z decyzją głównego sponsora, prezes Andrzej Śliwa zwrócił się z prośbą o pomoc do Rady Miasta. Szansy na dalsze funkcjonowanie Wisły, jej działacze upatrują również w nowej ustawie o podziale środków na sport kwalifikowany, która wejdzie w życie 16 października. Według przepisów, o tym ile pieniędzy otrzyma dany klub, będzie decydowała Rada Miasta. A puławscy samorządowcy od dawna deklarowali pomoc. Pomimo nienajlepszych nastrojów, piłkarze na razie zachowują spokój. – Jeszcze nie podejmujemy żadnych pochopnych decyzji. Najpierw musimy porozmawiać z działaczami i zobaczymy, co nam zaproponują. Nie wykluczamy jednak akcji protestacyjnej podczas najbliższego spotkania – przyznał anonimowo jeden z graczy.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama