Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Podlasie Biała Podlaska wygrało w Krośnie 1:0

Przed sezonem nikt nie dawał wielkich szans ekipie Podlasia na zajęcie miejsce w pierwszej dziesiątce III-ligowej tabeli. Okazuje się jednak, że piłkarze trenera Dariusza Banaszuka to najlepsza drużyna z naszego regionu na trzecim froncie. W sobotę bialczanie potwierdzili tą opinię ogrywając w Krośnie Karpaty 1:0.
Mecz zapowiadał się bardzo ciekawie. W końcu gospodarze po słabym początku rozgrywek złapali wiatr w żagle i mogli się pochwalić serią trzech wygranych z rzędu. Od dawna nieźle radzą sobie również bialczanie, którzy wygrali trzy z ostatnich czterech spotkań. Od pierwszego gwizdka inicjatywa należała do przyjezdnych i to oni byli zdecydowani groźniejsi. Swoją szansę na gola miał Wojciech Jarzynka, ale po jego uderzeniu z dystansu piłka delikatnie musnęła poprzeczkę. Niewiele zabrakło również Zbigniewowi Stonio. Wreszcie wynik meczu, w 41 min zawodów, otworzył Michał Sobiczewski. Akcję rozpoczął jednak Jarzynka, który podał do Stonio, a ten odegrał do Michała Magiera. 20-latek w ładnym stylu przedrylował dwóch rywali i wyłożył piłkę Sobiczewskiemu, który ładnym strzałem umieścił piłkę w okienku bramki Karpat. Po zmianie stron nadal to goście byli bliżsi zdobycia kolejnych goli. Najpierw o centymetry ponownie pomylił się Jarzynka, po chwili Tomasz Gawroński po kolejnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego uderzył tuż nad poprzeczką. W samej końcówce okazję na podwyższenie rezultatu miał jeszcze Piotr Litwiniuk, ale i on minimalnie spudłował. Miejscowi tylko momentami zagrażali Adamowi Wasilukowi, bo Podlasie świetnie spisywało się w defensywie. Piłkarze Tomasza Wacka po prostu w wielu fragmentach walili głową w mur i nie potrafili stworzyć sobie klarownej sytuacji. – Pierwsza połowa przebiegała pod nasze dyktando i mieliśmy kilka dobrych okazji na gole. W drugiej części obraz gry znacząco się nie zmienił. Graliśmy pewnie w obronie i pokazaliśmy kilka niezłych akcji. Ta po której zdobyliśmy gola to zachowując wszelkie proporcje taka mała Barcelona. Piłka chodziła, jak po sznurku, aż wreszcie wpadła do siatki. Gospodarze przyznali po końcowym gwizdku, że to my bardziej zasłużyliśmy na trzy \"oczka”. Cieszymy się z kolejnego zwycięstwa, ale i z tego, że nasza filozofia polegająca na wpuszczaniu do gry młodych piłkarzy się sprawdza. Ta młodzież wsparta rutyniarzami Bożykiem i Jarzynką naprawdę coraz bardziej stanowi zespół – ocenia trener Dariusz Banaszuk. Bramka: Sobiczewski (41). Karpaty: Korbecki – Śliwiński, Gonet, Łukaczyński, Włodarski (67 Zima), Sikorski, Zieliński (85 Meier), Fydrych, Koncewicz (59 Sedlaczek), Radulj, Szymański (75 Mazur). Podlasie: Wasiluk – Bojarczuk, Bożek, Gawroński, Woroniecki, Magier (90 Staszczuk), Mirończuk (65 Leśniak), Litwiniuk, Jarzynka, Sobiczewski (68 Adamiuk), Stonio (77 Hołoweńko). Żółte kartki: Gonet – Bożyk, Gawroński. Sędziował: Andrzej Zwierzchowski (Rzeszów). Widzów: 450.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama