Podlasie Biała Podlaska jest największą niespodzianką rundy jesiennej w III lidze
W przerwie letniej zespół Podlasia Biała Podlaska opuściło dwóch kluczowych zawodników – Marek Piotrowicz i Rafał Borysiuk. A posiłki przyszły tylko z drużyny juniorów TOP 54. W efekcie wszyscy wróżyli bialczanom miejsce w dolnych rejonach tabeli, a najwięksi pesymiści nawet walkę o utrzymanie.
- 20.10.2010 18:37
Po 12 kolejkach Podlasie jest jednak wiceliderem trzeciego frontu i traci do pierwszej ekipy zaledwie dwa \"oczka”. Dodatkowo w trzech ostatnich spotkaniach rundy jesiennej zmierzy się z dwoma słabszymi zespołami – Olendrem Sól i Unią Nowa Sarzyna.
– Po tym, co wydarzyło się w lecie uważałem, że będzie to dla nas bardzo ciężka runda. Nasze wyniki zdziwiły jednak sporo osób, bo już mamy 22 punkty na koncie. A liczymy, że przed zakończeniem rundy, coś do tego dorobku jeszcze dołożymy.
Cieszymy się również, że nasz model budowania zespołu się sprawdza. Młodzież, wsparta doświadczonymi Arturem Bożykiem i Wojciechem Jarzynką, naprawdę potrafi zagrać bardzo dobre spotkania. Wierzymy, że w ten sposób stworzymy fundamenty silnej drużyny na kilka najbliższych lat – przekonuje trener Banaszuk.
Podlasie to obecnie najlepsza drużyna z naszego regionu w III lidze lubelsko-podkarpackiej. Do tego jedna z najmłodszych. Trzecim najstarszym graczem, obok Bożyka i Jarzynki, jest zaledwie 24-letni Damian Guzek.
Regularnie w pierwszym składzie występują 18-latkowie – Adam Wasiluk i Arkadiusz Maksymiuk. Dodatkowo sporo występów zaliczyli już, zaledwie o rok starszy Piotr Litwiniuk oraz Łukasz Mirończuk, niedawno obchodzący 20 urodziny.
W ostatnich spotkaniach bardzo dobre recenzje zbierał również 21-letni Michał Magier, który w sobotę w Krośnie zanotował asystę przy zwycięskim golu Michała Sobiczewskiego. Kto wie, czy drużyna trenera Banaszuka nie byłaby nawet liderem tabeli, gdyby nie głupia wpadka w Przemyślu. Podlasie prowadziło 2:1 i grało z przewagą jednego gracza, ale ostatecznie nie zdobyło nawet jednego punktu, ulegając ostatecznie 2:3.
Czy zespoły z wyższych lig nie podbiorą wkrótce bialczanon najzdolniejszych graczy? – Na razie żadnych ofert nie było. Jednak na pewno nikogo nie będziemy zatrzymywali na siłę. Choć, jeżeli zgodzimy się na transfer, to oferta będzie musiała być dobra dla zawodnika i dla klubu – dodaje szkoleniowiec wicelidera III ligi.
Reklama













Komentarze