Justyna Kowalczyk zaprezentowała bardzo wysoką formę podczas pierwszych w tym sezonie zawodów PŚ w fińskim Kuusamo. Polka miała jednak pecha. W półfinale sprintu, gdy znajdowała się na prowadzeniu, upadła.
29.11.2014 13:45
Pierwsze zawody w nowym sezonie zawsze są niewiadomą, ale Polska Królowa Śniegu już przed ich rozpoczęciem zapewniała, że czuje się bardzo dobrze i jest w wysokiej formie. Jej słowa znalazły potwierdzenie w trakcie rywalizacji.
Kowalczyk gładko przebrnęła przez eliminacje i z 26 czasem awansowała do ćwierćfinału. Ta sztuka nie udała się pozostałym Polkom. Najlepsza z nich, Ewelina Marcisz była 39.
W ćwierćfinale nasza najlepsza biegaczka spokojnie realizując plan taktyczny zajęła drugie miejsce w swoim biegu, gwarantujące awans do czołowej 12 bez oglądania się na czasy.
Wydawało się, że wszystko jest na najlepszej drodze, żeby odnieść sukces już na inaugurację. W półfinale Polka biegła świetnie, na ostatnim podbiegu prowadziła, ale gdy znalazła się na szczycie wzniesienia pechowo potknęła się i upadła. Jej chwilową niedyspozycję wykorzystały rywalki. Bieg wygrała Marit Bjoergen przed Natalia Matwiejewą, a Kowalczyk, choć finiszowała jako trzecia, przegrała z oboma lucky looserkami z pierwszej serii półfinałowej i ostatecznie została sklasyfikowana na siódmym miejscu.
- Pod stopą mamy taką strefę smaru. Zdarza się, że właśnie w takich warunkach jak w sobotę trudno odpowiednio ją nasmarować. Czasem smaruje się tak jak zrobiłam to na eliminacje. Wtedy jednak mi nic narty nie trzymały, stąd też taki słaby wynik. Musiałam w kwalifikacjach biec tak naprawdę przez cały czas obok torów. Później na ćwierćfinał i półfinał posmarowaliśmy narty tak, że trzymały bardzo dobrze. Tak mocno, że aż pod butem zebrało się zbyt dużo śniegu. Próbowałam ten nadmiar skopać, niestety to się nie udawało. Za którąś z kolejnych prób usunięcia tego śniegu, przewróciłam się - relacjonowała biegaczka z Kasiny Wielkiej dla eurosport.onet.pl.
W finale bezkonkurencyjna okazała się Bjoergen, która wygrała ze sporą przewagą nad Katją Visnar ze Słowenii i swoją rodaczką Maiken Caspersen Fallą.
- Takie odpadnięcie jest rozczarowujące, ale bez przesady. Mamy tyle zawodów przed sobą, wielokrotnie w przeszłości odpadałam z różnych przyczyn - dodała Kowalczyk.
W niedzielę zostanie rozegrany bieg na 10 km techniką klasyczną.
Wyniki
1. Marit Bjoergen (Norwegia) 2.58,33 * 2. Katja Visnar (Słowenia) +0,46 s * 3. Maiken Caspersen Falla (Norwegia) +1,70 * 4. Ingvild Flugstad Oestberg (Norwegia) +3,02 * 5. Ida Sargent (USA) +5,95 * 6. Natalia Matwiejewa (Rosja) +12,37 * 7. Justyna Kowalczyk (Polska) (...) 39. Ewelina Marcisz (Polska) * 52. Sylwia Jaśkowiec (Polska) * 61. Kornelia Kubińska (Polska).
Komentarze