Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wielka forma i wielki pech Justyny Kowalczyk. Finał inauguracyjnych zawodów bez Polki

Justyna Kowalczyk zaprezentowała bardzo wysoką formę podczas pierwszych w tym sezonie zawodów PŚ w fińskim Kuusamo. Polka miała jednak pecha. W półfinale sprintu, gdy znajdowała się na prowadzeniu, upadła.
Wielka forma i wielki pech Justyny Kowalczyk. Finał inauguracyjnych zawodów bez Polki
Pierwsze zawody w nowym sezonie zawsze są niewiadomą, ale Polska Królowa Śniegu już przed ich rozpoczęciem zapewniała, że czuje się bardzo dobrze i jest w wysokiej formie. Jej słowa znalazły potwierdzenie w trakcie rywalizacji. Kowalczyk gładko przebrnęła przez eliminacje i z 26 czasem awansowała do ćwierćfinału. Ta sztuka nie udała się pozostałym Polkom. Najlepsza z nich, Ewelina Marcisz była 39. W ćwierćfinale nasza najlepsza biegaczka spokojnie realizując plan taktyczny zajęła drugie miejsce w swoim biegu, gwarantujące awans do czołowej 12 bez oglądania się na czasy. Wydawało się, że wszystko jest na najlepszej drodze, żeby odnieść sukces już na inaugurację. W półfinale Polka biegła świetnie, na ostatnim podbiegu prowadziła, ale gdy znalazła się na szczycie wzniesienia pechowo potknęła się i upadła. Jej chwilową niedyspozycję wykorzystały rywalki. Bieg wygrała Marit Bjoergen przed Natalia Matwiejewą, a Kowalczyk, choć finiszowała jako trzecia, przegrała z oboma lucky looserkami z pierwszej serii półfinałowej i ostatecznie została sklasyfikowana na siódmym miejscu. - Pod stopą mamy taką strefę smaru. Zdarza się, że właśnie w takich warunkach jak w sobotę trudno odpowiednio ją nasmarować. Czasem smaruje się tak jak zrobiłam to na eliminacje. Wtedy jednak mi nic narty nie trzymały, stąd też taki słaby wynik. Musiałam w kwalifikacjach biec tak naprawdę przez cały czas obok torów. Później na ćwierćfinał i półfinał posmarowaliśmy narty tak, że trzymały bardzo dobrze. Tak mocno, że aż pod butem zebrało się zbyt dużo śniegu. Próbowałam ten nadmiar skopać, niestety to się nie udawało. Za którąś z kolejnych prób usunięcia tego śniegu, przewróciłam się - relacjonowała biegaczka z Kasiny Wielkiej dla eurosport.onet.pl. W finale bezkonkurencyjna okazała się Bjoergen, która wygrała ze sporą przewagą nad Katją Visnar ze Słowenii i swoją rodaczką Maiken Caspersen Fallą. - Takie odpadnięcie jest rozczarowujące, ale bez przesady. Mamy tyle zawodów przed sobą, wielokrotnie w przeszłości odpadałam z różnych przyczyn - dodała Kowalczyk. W niedzielę zostanie rozegrany bieg na 10 km techniką klasyczną. Wyniki 1. Marit Bjoergen (Norwegia) 2.58,33 * 2. Katja Visnar (Słowenia) +0,46 s * 3. Maiken Caspersen Falla (Norwegia) +1,70 * 4. Ingvild Flugstad Oestberg (Norwegia) +3,02 * 5. Ida Sargent (USA) +5,95 * 6. Natalia Matwiejewa (Rosja) +12,37 * 7. Justyna Kowalczyk (Polska) (...) 39. Ewelina Marcisz (Polska) * 52. Sylwia Jaśkowiec (Polska) * 61. Kornelia Kubińska (Polska).

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama