Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Tomasovia - Chełmianka 1:3, Stal Poniatowa zremisowała z Olendrem

Kibice, którzy zdecydowali się w niedzielę odwiedzić stadion w Tomaszowie Lubelskim nie mogli narzekać na nudę. Gorzej, że ich pupile nie potrafili pokonać Chełmianki, która wygrała 3:1. Miejscowi musieli jednak kończyć mecz w dziesiątkę, a dodatkowo z obrońcą Michałem Skibą między słupkami swojej bramki.
Spotkanie rozpoczęło się z kilkominutowym opóźnieniem z powodu protestu przyjezdnych przeciwko zaległościom finansowym. Kłopoty drużyny Zbigniewa Kuczyńskiego rozpoczęły się w 13 min, kiedy to Sylwester Zdunek wykorzystał dokładne podanie Marcina Kasperka i wpakował piłkę do siatki. Mimo że od początku lepsze wrażenie sprawiała Chełmianka to szybko na tablicy wyników znowu pojawił się remis. Paweł Zatorski dośrodkował z rzutu rożnego, a drzemkę obrońców \"biało-zielonych” wykorzystał Przemysław Wawryca, który z najbliższej odległości trafił na 1:1. Jeszcze przed przerwą z powodu kontuzji boisko musiał opuścić bramkarz Łukasz Bartoszyk. Zastąpił go nie będący w pełni sił Piotr Waśkiewicz. Po zmianie stron na kolejną bramkę trzeba było czekać tylko przez kwadrans. Podopieczni trenera Waldemara Wiatra znowu popisali się bardzo ładną akcją. \"Klepka” Kamila Droba ze Zdunkiem zakończyła się drugim golem 22-letniego napastnika. W 75 min na boisku zameldował się Łukasz Gromba i już po kilkudziesięciu sekundach przeprowadził akcję, która ostatecznie zapewniła gościom trzy punkty. Gromba wpadł w pole karne rywali i został sfaulowany przez Waśkiewicza. Ten ostatni przy okazji dostał czerwoną kartkę i w efekcie karnego próbował bronić Skiba. Nie udało się i beniaminek z Chełma podwyższył na 3:1, a w kolejnych fragmentach nie forsował już tempa i spokojnie dowiózł korzystny rezultat do końca. – Cieszą nie tylko trzy punkty, ale i styl, w jakim osiągnęliśmy ten sukces. Przeprowadziliśmy kilka ładnych akcji i niemal przez całe spotkanie kontrolowaliśmy sytuację na boisku. W pewnym momencie Toamsovia przejęła inicjatywę, ale poradziliśmy sobie z ich wrzutkami w nasze pole karne. Teraz czekamy spokojnie na mecz z Izolatorem Boguchwała, bo widać, że znowu jesteśmy w lepszej formie – przekonuje trener Wiater. Tomasovia Tomaszów Lubelski – Chełmianka Chełm 1:3 (1:1) Bramki: Wawryca (26) – Zdunek (13, 60), Tatysiak (78-karny). Tomasovia: Bartoszyk (34 Waśkiewicz) – Banaś, Świderek, Skiba, Sioma, Stefanik, Słotwiński (67 Kusiak), Zatorski, Pacholarz, Wawryca, Żurawski (46 Baran). Chełmianka: Ciołek – Dyczko, Krzyżak, Grzywna, Kogut, Drzewicki, Kasperek (59 Tatysiak), Wieczorek, Drob, Zdunek (75 Gromba), Miksza (46 Bala). Żółte kartki: Kasperek, Zdunek (Chełmianka). Czerwona kartka: Waśkiewicz (76, Tomasovia, za faul). Sędziował: Grzegorz Wnuk (Rzeszów). Widzów: 500. Remis nikogo nie zadowoli mówili – sympatycy Stali Poniatowa i Zartmetu Olendra Sól przed niedzielnym meczem obu ekip, które zajmowały dwie ostatnie lokaty w III lidze lubelsko-podkarpackiej. Dlatego zarówno gospodarze, jak i podopieczni trenera Siergieja Gacenki chcieli za wszelką cenę poprawić swój mizerny dorobek punktowy. Nie bardzo im się to jednak udało, bo spotkanie zakończyło się... remisem 1:1. W pierwszej połowie aktywniejsi byli gracze Tomasza Jasika. Młody opiekun \"żółto-niebieskich” nie mógł być jednak zadowolony z zachowania swoich piłkarzy pod bramką przeciwników. Świetną szansę zmarnował Adrian Kowalski, a o gole mogli się także pokusić: Tomasz Ryczek i Jarosław Wyroślak. Mimo wszystko Paweł Sasim zachował czyste konto. Po stronie przyjezdnych najlepszą okazję przed przerwą miał Toamsz Albingier, bo po jego uderzeniu z rzutu wolnego piłka minęła słupek o centymetry. W drugiej części zawodów role się odwróciły. Inicjatywę przejęli gracze Olendra i zasłużenie w 56 min objęli prowadzenie. Wówczas goście niemal skopiowali wyczyn Manuela Arboledy, który w czwartek strzelił bardzo szczęśliwego gola Manchesterowi City. Tym razem piłkę z własnego pola karnego próbował wybijać Karol Czajka, ale trafił w upadającego Damiana Rataja i piłka po chwili wylądowała w siatce. Miejscowi zdołali jednak doprowadzić do wyrównania za sprawą Mateusza Chmielnickiego po strzale z kilkunastu metrów. W końcówce żadna z drużyn nie potrafiła przechylić szali na swoją korzyść. – Remis to sprawiedliwy wynik i raczej nie krzywdzi żadnej ze stron. My prezentowaliśmy się lepiej przed przerwą, a rywale w drugiej połowie. Oczywiście żałujemy, że nie udało się wygrać i przybliżyć do bezpiecznej strefy tabeli – ocenia kierownik Stali Mirosław Samolej. Stal Poniatowa – Zartmet Olender Sól 1:1 (0:0) Bramki: Chmielnicki (77) – Rataj (56). Stal: Kurzępa – Krasnowski, Czajka, Frąc, Ręba, Ryczek, Farotimi, Chmielnicki, Kowalski (68 Miazga), Wyroślak (63 Kasperski), Strug. Olender: Sasim – Ł. Kusiak, Dobromilski, Łukasik (86 Sawczuk), Rataj, (83 Blicharz), Lalik, Dorosz, Bubiłek, Kurzyna, A. Kusiak, Albingier. Żółte kartki: Chmielnicki – Łukasik, Dorosz, Lalik. Sędziował: Radosław Krężałek (Krosno). Widzów: 200.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama