Zgodnie z planem działacze Avii Świdnik spotkali się z trenerem \"żółto-niebieskich” Tomaszem Wojciechowskim i omówili postawę drużyny w rundzie jesiennej. Prezes Marek Maciejewski, a także członkowie zarządu nie byli zadowoleni z postawy niektórych zawodników.
Na razie nie zapadły jednak żadne decyzje na temat rozwiązania kontraktów. Wiadomo za to, że w przyszłym tygodniu na testy do Górnika Łęczna udadzą się dwaj młodzi gracze Avii: Damian Kwiatkowski i Patryk Sikora.
Ten drugi mimo zaledwie 16 lat zaliczył już w rundzie jesiennej osiem występów w III lidze, a raz wybiegł nawet w podstawowym składzie swojej drużyny.
– Rozmawiałem już z prezesem Krzysztofem Dmoszyńskim i nie ma się, co obawiać, że tych dwóch utalentowanych chłopaków odejdzie ze Świdnika. Zostali zauważeni i dostaną szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności.
Nie chcemy się ich jednak pozbywać, bo sami mamy problemy z młodzieżowcami i przede wszystkim takich graczy będziemy szukać w przerwie zimowej – tłumaczy prezes Maciejewski, który nie wyklucza również wznowienia rozmów na temat powrotu do Avii Wojciecha Białka.
Ruch cały czas należy jednak do napastnika KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Z kolei jeden z nielicznych graczy "żółto-niebieskich”, mogących zaliczyć minioną rundę do udanych – Radosław Muszyński nie dostał jeszcze żadnego oficjalnego zaproszenia na testy.
W czwartek Avia rozegrała sparing z Wisłą Puławy i przegrała aż 0:5. Trener Wojciechowski sprawdzał jednak, jakie postępy poczynili gracze wypożyczeni do innych klubów: Łukasz Michalczuk, Rafał Krasnowski, Łukasz Frąc (wszyscy Stal Poniatowa) oraz Kamil Szłapa (Orion Niedrzwica).
W ostatnich dniach doszło także do spotkania działaczy Chełmianki. I zwłaszcza jeden wniosek zainteresuje kibiców "biało-zielonych”, bo trener Waldemar Wiater chce wzmocnić drużynę dwoma wysokimi obrońcami. Ponadto do drużyny seniorów na stałe dołączy dwóch najzdolniejszych juniorów z rezerw.
Niewykluczone, że szkoleniowiec będzie musiał rozejrzeć się również za nowym napastnikiem. Jeżeli Łukasz Gromba dostanie pracę w Lublinie to ciężko będzie mu pogodzić obowiązki zawodowe z treningami w Chełmie.
Komentarze