Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mateusz Olszak może wrócić do Wisły Puławy

Piłkarze Wisły Puławy po dwóch tygodniach od zakończenia rundy jesiennej nadal prezentują wysoką formę. Podopieczni trenera Mariusza Sawy rozbili w czwartek Avię Świdnik w meczu sparingowym 5:0, a w środę sprawdzą się na tle pierwszej drużyny Górnika Łęczna.
W barwach "Dumy Powiśla”, po dwóch latach przerwy, ma wystąpić jej wychowanek Mateusz Olszak, który w 2008 roku zasilił szeregi Lecha Poznań. 18-latek do tej pory grał jednak wyłącznie w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy. Zaraz po transferze zaliczył tylko spotkanie w Pucharze Ekstraklasy przeciwko Arce Gdynia i zdobył nawet gola. Do końca sezonu pokazywał się jednak tylko w ME. W sezonie 2009/2010 zaliczył 23 występy w tych rozgrywkach i dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. W rundzie jesiennej rozegrał dziewięć spotkań, ale tylko trzy razy wystąpił w podstawowym składzie, a do tego nie zapisał na swoim koncie ani jednego trafienia. – Mateusz sam się do nas zgłosił z pytaniem, czy nie mógłby spróbować swoich sił w drużynie. Skorzystamy z tej możliwości i sprawdzimy go. To przecież chłopak z Puław i kolejny młodzieżowiec. Zobaczymy, jakie poczynił postępy. Na trzecią ligę może się okazać bardzo cennym nabytkiem. Uważam, że lepiej dla niego byłoby regularnie grać na trzecim froncie niż sporadycznie w Młodej Ekstraklasie. Skąd u nas taka dobra forma mimo zakończenia rundy? Ja nie przywiązuje zbyt dużej uwagi do wyniku meczu z Avią. To tylko sparing, w którym po prostu mieliśmy okazję zagrać nie między sobą, a z ligowym rywalem. Oczywiście cieszy wynik i tak wysokie zwycięstwo, ale naprawdę nie róbmy z tego wielkiej sprwy – ocenia trener Sawa, który w spotkaniu ze świdniczanami przyglądał się swoim dwóm byłym podopiecznym z drużyny juniorów Motoru Lublin: Piotrowi Stalędze (ostatnio GKS Dąbrowica) i Karolowi Lewczukowi (POM Iskra Piotrowice). Obaj mają szansę dołączyć do Wisły, ale chyba jeszcze nie w przerwie zimowej. Szkoleniowiec "Dumy Powiśla” ciągle rozgląda się również za dwoma porządnymi wzmocnieniami swojego zespołu. – Nadal nie chcę zdradzać żadnych nazwisk, ale ostatnio dowiedziałem się, że jeden z graczy, którym jestem zainteresowany ma nadal ważny kontrakt. Dlatego nie będzie łatwo go pozyskać. Jeżeli jednak się uda to nowi zawodnicy rozpoczną z nami przygotowania już od 9 stycznia. Uważam, że co rundę w każdej drużynie potrzeba nieco świeżej krwi, żeby podnieść rywalizację – dodaje trener ekipy z Puław.
Działacze Olendra mimo fatalnej rundy jesiennej nie załamują rąk i niewykluczone, że wkrótce uda im się pozyskać nowego sponsora, który znacznie poprawiłby sytuację finansową klubu. Szefowie beniaminka z Soli jeszcze w tym tygodniu mają się spotkać z przedstawicielami firmy zainteresowanej wsparciem zespołu występującego w III lidze. – Rzeczywiście, pod koniec tego tygodnia mamy zaplanowane kolejne spotkanie z potencjalnym sponsorem. Nie chodzi o Zartmet, tylko o zupełnie nową firmę. Mamy nadzieję, że w przypadku pozytywnego zakończenia negocjacji na wiosnę będziemy mogli skutecznie obronić się przed spadkiem – mówi wiceprezes beniaminka Wiesław Niemiec. W ostatnich dniach kilku piłkarzy klubu z Soli wyjechało na testy do innych drużyn. Stal Stalowa Wola, którą prowadzi były szkoleniowiec Łady Biłgoraj Sławomir Adamus, sprawdzała przydatność do swojego zespołu Damiana Rataja i Patryka Dorosza. I nieźle spisał się zwłaszcza ten pierwszy. Utalentowany 17-latek byłby mile widziany w czołowej drużynie II ligi wschodniej. Z kolei Resovia przyglądała się innemu nastolatkowi Tomaszowi Blicharzowi. – Wyjazd naszych zawodników do innych ekip wcale nie oznacza, że wszyscy mają wolną rękę w poszukiwaniu klubów. Po prostu, jeżeli znajdą pracę w wyższej lidze, to nie zamierzamy nikogo zatrzymywać na siłę. Cały czas zgłaszają się do nas młodzi, zdolni zawodnicy, więc myślę, że znajdziemy solidnych następców – dodaje Niemiec. Wszystko wskazuje też na to, że w rundzie wiosennej trenerem Olendra nadal będzie Siergiej Gacenko, który przejął drużynę od Michała Furlepy. Ukrainiec najpierw przegrał cztery mecze z rzędu, ale na koniec rundy wywalczył ważne dwa punkty po remisach z Podlasiem Biała Podlaska i Stalą Poniatowa. Sytuacja Olendra nadal jest jednak nie do pozazdroszczenia. Beniaminek zajmuje przedostatnią pozycję w tabeli i do bezpiecznej strefy traci siedem "oczek”.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama