Sprawa dotyczyła czwartkowej wizyty szefa PiS w Zamościu, podczas której udzielił on poparcia kandydatowi jego partii na prezydenta miasta Andrzejowi Wnukowi. Kaczyński stwierdził wtedy, że obecny prezydent "załatwił za pomocą wojewody lubelskiego odzyskanie pałacu w Klemensowie”. Chodzi o rodzinną posiadłość rodu Zamoyskich, która decyzją wojewody może wrócić do spadkobierców prawowitych właścicieli, gdyż nie mogła być objęta reformą rolną z 1944 roku. Decyzja nie jest jednak prawomocna, a niedawno odwołał się od niej zamojski starosta.
Zdaniem sądu Jarosław Kaczyński mówiąc te słowa wyraził własną opinię, a to nie może być przedmiotem orzekania w trybie wyborczym.
- Nie mogłem być obecny podczas odczytywania postanowienia sądu i nie znam jeszcze treści orzeczenia. Kiedy się z nim zapoznam, podejmę decyzję o ewentualnym wniesieniu zażalenia - mówi Marcin Zamoyski. Na złożenie odwołania ma 24 godziny.
Zamoyski domagał się od Kaczyńskiego sprostowania nieprawdziwych informacji w prasie lokalnej i ogólnopolskiej oraz 100 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym "Krok za Krokiem” w Zamościu.
Sąd: Kaczyński tylko wyraził opinię, pozew Zamoyskiego oddalony
Sąd Okręgowy w Zamościu oddalił pozew w trybie wyborczym złożony przez prezydenta miasta Marcina Zamoyskiego przeciwko prezesowi Prawa i Sprawiedliwości Jarosławowi Kaczyńskiemu.
- 25.11.2014 16:56

Reklama












Komentarze