Piłkarze Avii Świdnik kontynuują przygotowania do rundy wiosennej. Ostatnio do drużyny \"żółto-niebieskich” dołączyło kilku nowych graczy. Z zespołem trenera Tomasza Wojciechowskiego od początku przygotowań ćwiczy Karol Lewczuk z POM Iskry Piotrowice.
Teraz na treningach pojawili się także Michał Maciejewski, Jakub Zolech i Karol Kiedrzynek.
Ten pierwszy zaczynał swoją przygodę z piłką nożną w Avii, a później reprezentował barwy Motoru Lublin i KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Ostatnio 27-letni obrońca był zawodnikiem Chojniczanki, ale w barwach drugoligowca nie zagrał ani jednego spotkania. Kilka dni temu informowaliśmy, że Maciejewskim ponownie zainteresowany jest Motor, ale wszystko wskazuje na to, że piłkarz wróci do swojego rodzinnego miasta.
Natomiast Zolechowi i Kiedrzynkowi Wisła Puławy oficjalnie pozwoliła na treningi pod okiem trenera Wojciechowskiego. Takiej zgody od swojej drużyny nie dostał za to Adrian Ręba z Wieniawy Lublin.
Z Avią może się natomiast pożegnać Damian Rusiecki, bo poinformował działaczy, że chciałby zmienić klimat. Popularny "Rusiek” na razie nie dostał jednak żadnych ofert. Coraz bliżej odejścia z ekipy "żółto-niebieskich” jest także Damian Kwiatkowski.
Świdniczanie porozumieli się już z Górnikiem Łęczna, ale chcą jeszcze zastrzec sobie prawo do zysków z ewentualnego, następnego transferu 18-latka.
W ostatnich dniach prezes klubu Marek Maciejewski spotkał się również z przedstawicielami głównego sponsora świdniczan – firmą Augusta Westland. I zgodnie z oczekiwaniami Avia może liczyć na nieco mniejsze wsparcie.
– Cięcia wchodzą w rachubę, ale to samo spotkało nas już w poprzedniej rundzie. Złożyliśmy jednak wniosek u sponsora i nadal jest szansa, że wszystko skończy się po naszej myśli. Mimo to szukamy innych źródeł dofinansowania. Chcielibyśmy między innymi, aby gracze zameldowani w Świdniku dostali stypendia od urzędu miasta. Prowadzimy rozmowy w tej sprawie i zobaczymy, co z tego wyniknie – mówi Marek Maciejewski.
Komentarze