Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jacek Kusiak zostanie w Tomasovii

Wszystko wskazuje na to, że Jacek Kusiak w rundzie wiosennej nadal będzie strzelał bramki dla Tomasovii. 19-letni napastnik był kuszony m.in. przez Górnika Łęczna, Okocimskiego Brzesko oraz Stal Stalowa Wola.
Jacek Kusiak zostanie w Tomasovii
Jacek Kusiak (KAMIL KMIEĆ)
– Na 70, 80 procent jeszcze przez pół roku zostanę w Tomaszowie Lubelskim. Ale latem już definitywnie będę chciał przenieść się do innego zespołu. Dlaczego nie pojawiłem się na testach w Łęcznej? Bo mój obecny klub nie wyraził na to zgody – mówi Kusiak, który dobrymi występami w rundzie jesiennej zwrócił na siebie uwagę również agencji menedżerskich. Z jedną z nich – Global Management, podpisał nawet umowę. Na pozostanie w drużynie swojego najlepszego napastnika bardzo liczy nowy trener Tomasovii Jarosław Korzeń. – Jeżeli Jacek rzeczywiście będzie grał u nas na wiosnę, to nie musielibyśmy się rozglądać za jego następcą. Szykujemy jednak kilka transferów. Jesteśmy już po wstępnych rozmowach z Jurijem Michalczukiem i Tomaszem Margolem, ale obaj chcą jeszcze poszukać pracy w wyższych ligach. Jeżeli jednak nie wywalczą nigdzie angażu, to wrócą do nas – twierdzi szkoleniowiec. Margol dzisiaj będzie testowany przez Stal Rzeszów, Michalczuk powinien za to pojawić się na sparingu "niebiesko-białych” z Avią Świdnik. Najbliżej przejścia do Tomasovii jest Mateusz Cywka ze Sparty Wożuczyn. Ten transfer jest już praktycznie przesądzony. Coraz mniejsze szanse na podążenie za swoim byłym szkoleniowcem ma za to kolejny gracz Sparty – Kamil Antoniuk, który wciąż na problemy z mięśniami brzucha. "Niebiesko-biali”, jako jeden z nielicznych trzecioligowców, mają za sobą już dwa mecze kontrolne. I ich wyniki mogą napawać optymizmem. Najpierw tomaszowianie ograli Huczwę Tyszowce 7:0, a ostatnio zremisowali z Motorem Lublin 2:2. – Rzeczywiście rezultaty są dobre, a gra też niezła. Szczególnie byłem zadowolony z postawy chłopaków w spotkaniu z Motorem. Szczerze mówiąc rywale byli od nas trochę lepsi. Jednak długo potrafiliśmy utrzymać się przy piłce i na tle silniejszego przeciwnika wyglądaliśmy bardzo dobrze. Ale sparingi to coś innego niż liga – dodaje Korzeń.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama