Wybory w woj. lubelskim: Co robią dziś wielcy przegrani
Co po przegranych wyborach robią ludzie, którzy do niedawna rządzili w naszym województwie? Wielu z nich szuka pracy. Tak jak były burmistrz Kraśnika Piotr Czubiński.
- 06.02.2011 21:29
Czubiński to jeden z największych przegranych wyborów samorządowych. Rządził Kraśnikiem od dwunastu lat w stylu, który przysparzał mu coraz więcej wrogów. Teraz szuka pracy.
– Wiem, że starał się o miejsce w Zarządzie Powiatu Kraśnickiego, rozmawiał o posadzie zastępcy dyrektora ds. administracyjnych w szpitalu w Kraśniku, mówiono o posadzie w Fabryce Łożysk Tocznych lub pracy w kuratorium oświaty – wylicza jedna z wpływowych i dobrze poinformowanych osób z Kraśnika.
– Do mnie też docierają takie pogłoski. Przyszedł nawet człowiek, który chciał rozmawiać z wizytatorem Czubińskim – mówi Krzysztof Babisz, lubelski kurator oświaty, a w przeszłości współpracownik byłego burmistrza. – Piotr Czubiński, jak go znam, na pewno nie przyjdzie i nie poprosi o pracę. Zresztą myślę, że pobory by go nie zadowoliły – dodaje Babisz (wizytator w kuratorium zarabia 3300 zł brutto – dop. red.).
We Włodawie po wyborach do Rady Powiatu wielkim przegranym jest Janusz Kloc (PSL), starosta minionej kadencji. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że to właśnie jego partia ma najwięcej radnych. Jednak stawiając ewentualnym koalicjantom twarde warunki, dopuściła do tego, że w radzie zawiązała się niespodziewana koalicja PiS i SLD. I to ci sojusznicy obsadzili także stanowisko starosty.
Kloc wrócił do zawodu, czyli znowu zajął się swoim ponad 200-hektarowym gospodarstwem. – Starostą się bywa, a ja z zawodu jestem rolnikiem – mówi. Dodaje: Mam wyższe wykształcenie i doświadczenie w pracy w rolnictwie. Z polityką nie zerwałem, skoro piastuję mandat powiatowego radnego i niezmiennie identyfikuję się ze swoją partią.
Gdy kilka lat temu Wojciech Żukowski (PiS) został posłem, jego miejsce w fotelu przewodniczącego tomaszowskiej rady zajął Ryszard Sobczuk, wówczas radny Porozumienia Samorządowego. Szło mu tak dobrze, że po pewnym czasie został burmistrzem. Miał wiele oryginalnych pomysłów (m.in. chciał budować miniatury kresowych zamków pod Tomaszowem Lubelskim), ale w ostatnich wyborach przegrał z… Wojciechem Żukowskim, który teraz postanowił zostać burmistrzem. Co teraz robi były burmistrz? – Na razie jestem bezrobotny – tłumaczy Ryszard Sobczuk.
Odejście z Urzędu Miasta nie dla wszystkich oznacza koniec z władzą. Adam Wasilewski (PO), do jesieni prezydent Lublina, zrezygnował z ubiegania się o kolejną kadencję. Za to wystartował do Sejmiku Województwa Lubelskiego i wygrał. W sejmiku spotkał Andrzeja Pruszkowskiego (PiS), który przed nim rządził w Ratuszu.
Reklama













Komentarze