27-latek awanturował się na stacji. Zasłabł i zmarł w szpitalu
27-latek awanturował się na stacji paliw. Kiedy policjanci dojechali na miejsce okazało się, że mężczyzna zasłabł. Zmarł po przewiezieniu do szpitala.
- 09.02.2011 09:16

We wtorek w nocy policjanci z Opola Lubelskiego dostali zgłoszenie o tym, że mężczyzna głośno zachowuje się na stacji paliw.
Prawdopodobnie był pijany. Kiedy mundurowi jechali na miejsce, odwołano zgłoszenie. - Dowiedzieliśmy się, że ten człowiek się uspokoił, jednak przyjechaliśmy na stację - tłumaczy mł.asp. Jerzy Strawa z opolskiej policji.
Na miejscu okazało się, że mężczyzna zasłabł, dlatego odwieziono go do szpitala karetką. 27-latek zmarł w szpitalu.
Przyczynę śmierci mężczyzny za kilka dni wyjaśni sekcja zwłok.
Reklama













Komentarze