Ostatni miesiąc to dla kibiców Olimpiakosu Tarnogród czas pełen wrażeń. Piłkarze nie wznowili jeszcze treningów, a nowy zarząd klubu został wybrany dopiero za trzecim podejściem, bo wcześniej nie było chętnych żeby przejąć stery.
Marek Wieczerzak
10.02.2011 14:28
W dodatku Olimpiakos boryka się z brakiem pieniędzy. To wszystko nie wróży dobrze w perspektywie nadchodzącej rundy wiosennej, w której zajmujący trzynastą lokatę w tabeli zespół będzie się musiał bronić przed spadkiem. Pojawiły się nawet głosy o możliwości wycofania drużyny z rozgrywek zamojskiej okręgówki.
– Na szczęście udało się wreszcie wybrać nowy zarząd i wszystko wraca do normy – mówi Adam Komosa, ustępujący prezes Olimpiakosu. Razem z nim z władzą w klubie żegnają się też pozostali członkowie zarządu. Wyjątkiem jest tylko skarbnik Piotr Gałka. Wczoraj wieczorem, już po oddaniu gazety do druku, miało się wyjaśnić kto będzie nowym prezesem Olimpiakosu.
Na pewno w tych trudnych chwilach klub może liczyć na pomoc miasta. Z ogłoszonego właśnie przez burmistrza Tarnogrodu konkursu na realizację zadań z zakresu kultury fizycznej i sportu Olimpiakos może dostać 60 tys. zł. – To nieco wyższa kwota niż w ubiegłym roku. Generalnie całe finansowanie klubu spada na barki samorządu, bo w biznesie jest kryzys i ciężko dostać pieniądze od firm – wyjaśnia Komosa.
Konkurs rozstrzygnie się w poniedziałek. Ale to nie wszystko, bo dwa dni później powinniśmy poznać zwycięzcę przetargu na przebudowę stadionu, która obejmuje m.in. renowację płyty boiska i bieżni, przebudowę trybun, remont chodników i malowanie zadaszenia nad trybuną. Modernizacja ma się rozpocząć pod koniec kwietnia i zakończyć do końca sierpnia br. Pytanie tylko, czy od sezonu 2011/2012 na wyremontowanym obiekcie kibice będą oglądać zespół z okręgówki, czy może już z klasy A?
– Trudno mi na razie cokolwiek powiedzieć, bo nie wiem czy dalej będę pracował z tym zespołem – komentuje całą sytuację Mariusz Dołęcki, trener Olimpiakosu. – Wszyscy czekamy na decyzje nowego zarządu. Być może coś wyjaśni się w przyszłym tygodniu. Sytuacja jest bardzo trudna, bo do tej pory nie było jeszcze żadnego treningu. Piłkarze na razie nie odeszli do innych klubów, ale jeśli najbliższe dni nie przyniosą konkretnych rozstrzygnięć to raczej nie będą już dłużej czekać.
Komentarze