Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Młodzież z Bełżyc chce skateparku

Mają chęci i umiejętności, brakuje im tylko miejsca do uprawiania ulubionego sportu w ich rodzinnym mieście. Młodzież z Bełżyc chce, by urzędnicy kupili mini- rampę, urządzenie do wykonywania ewolucji na deskorolce i rolkach.
– Od 5 lat domagamy się od władz miasta miejsca do jeżdżenia na deskorolce czy rolkach – tłumaczy Łukasz Majewski, który w imieniu kilkudziesięciu deskorolkowców napisał list do burmistrza Bełżyc z prośbą o zakup minirampy. Młodzi ludzie przekonują, że w mieście nie ma miejsca, gdzie mogliby bezpiecznie uprawiać sporty wyczynowe. – Jeżdżę na deskorolce koło domu, na ulicy, gdzie tylko się da – wylicza Jakub Zawada. – Niedawno zatrzymała mnie policja, jak jechałem ulicą, ostrzegali, że jest to zabronione. – Musimy jeździć do innych miast: Lublina, Świdnika czy Poniatowej – skarży się jeżdżący na rolkach Mateusz Cieślicki. – Takie wyjazdy do jednak spory wydatek – zauważa Kacper Włodarczyk. – Codziennie nie można sobie na takie wycieczki pozwolić. Młodzież uprawniająca sporty wyczynowe chce, aby urzędnicy kupili jedno z urządzeń skateparku. – Chodzi o minirampę o wymiarach 610 na 865 na 120 centymetrów, która kosztuje ponad 42 tys. zł – precyzuje Mateusz. – Trzeba sprowadzać ją z Krakowa. Rampa mogłaby stanąć na terenie stadionu w Bełżycach. Byłoby to drugie tego typu urządzenie w województwie lubelskim. – Podobna rampa jest tylko w Chełmie, więc do nas mogliby przyjeżdżać mieszkańcy Lublina, bo do Bełżyc mieliby przecież bliżej. Młodzi ludzie przekonują, że koszt zakupu rampy jest o wiele niższy niż założenie skateparku. – 120 tys. zł – to jest niezbędne minimum potrzebne do stworzenia takiego miejsca – dodaje Mateusz. – Z drugiej strony dublowanie pomysłu z Poniatowej też nie ma większego sensu. Ich zdaniem, zakup rampy przyczyni się do wzrostu zainteresowania sportem wśród mieszkańców gminy. W mieście będzie można organizować także zawody sportowe. Burmistrz Bełżyc zapewnia, że młodzież może liczyć na jego pomoc. – Będą starał się doprowadzić tę sprawę do finału – przekonuje Ryszard Góra. – Ponieważ budżet miasta jest już dopięty, obecnie szukamy innych źródeł finansowania tego urządzenia. Część pieniędzy można byłoby pozyskać z funduszu sołeckiego. Robię rozeznanie, skąd brakujące pieniądze można byłoby pozyskać. Prawdopodobnie w tym tygodniu burmistrz spotka się z młodymi ludźmi, aby porozmawiać o zakupie rampy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama