Wydział Dyscypliny PZPN zajmie się w czwartek sprawą zaległości finansowych klubów II ligi wobec związku. W sumie chodzi o jedenaście klubów, w tym pięć z grupy wschodniej, gdzie gra Motor Lublin.
Marek Wieczerzak
16.02.2011 17:53
Na szczęście "żółto-biało-niebieskich” nie ma na tej liście. Ale to nie koniec dobrych wiadomości dla fanów Motoru, bo dzięki tym sankcjom zespół zmniejszy stratę punktową do największych rywali w walce o utrzymanie.
Największy dług wobec PZPN ma Pelikan Łowicz (121 tys. zł), dalej są Stal Stalowa Wola (102 tys. zł), Jeziorak Iława (70,5 tys. zł), Resovia Rzeszów (64 tys. zł) i Start Otwock (23 tys. zł). Zaległości to głównie efekt niepłacenia za sędziów i obserwatorów.
Niektóre z nich dotyczą jeszcze poprzedniego sezonu. Komisja licencyjna postanowiła pójść na wojnę z dłużnikami i złożyła wniosek do Wydziału Dyscypliny PZPN o ukaranie ich odjęciem czterech punktów w tabeli.
Jeżeli na czwartkowym posiedzeniu rzeczywiście dojdzie do tego, to walka o utrzymanie nabierze wiosną sporych rumieńców. Przedostatni w tabeli Motor będzie tracił tylko dwa punkty do Startu, osiem do Jezioraka i dziewięć do Pelikana.
Wiele wskazuje również na to, że do działaczy związku zaczęło wreszcie docierać, iż reforma rozgrywek okazała się niewypałem. Kluby mają olbrzymie kłopoty z dopięciem budżetów, uzyskaniem licencji i w rezultacie wycofują się z rozgrywek jak zrobiła to ostatnio Polonia Słubice.
PZPN powołał już zespół roboczy, który zajmie się... kolejną reformą. I najprwadopodobniej efektem jego prac będzie wniosek do zarządu PZPN o stworzenie od sezonu 2012/2013 jednej grupy II ligi.
– Jestem za tym, żeby tak się stało – mówi Marian Rapa, prezes Lubelskiego Związku Piłki Nożnej. – Druga liga w obecnym kształcie jest niesamowicie kosztowana.
Nie ma co rozpaczać, że zabraknie w niej kogoś z obecnie grających. Niech występują w niej ci, których na to stać. Kibice reszty zespołów, które znajdą się w III lidze nie stracą na poziomie sportowym, bo będzie on taki sam.
Komentarze