Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Promocja rowerowa odjechała na Podkarpacie

Miał być rajd rowerowy dla 200 osób z całego kraju i przy okazji promocja naszego województwa w ogólnokrajowych mediach. Skończyło się na niesmaku – tuż przed podpisaniem umowy wycofała się warszawska agencja reklamowa.
Promocja rowerowa odjechała na Podkarpacie
Parczewska Grupa Rowerowa od sierpnia szykowała rajd (Fot. Karol Zienkiewicz / Archiwum)
– Po tej historii odechciewa się działalności – stwierdza Włodzimierz Oberda, prezes Parczewskiej Grupy Rowerowej, która od sierpnia szykowała rajd. Co się stało? Trwa kampania \"Piękny Wschód” promująca pięć województw wschodniej Polski. Agencja Reklamowa Bimers (realizuje kampanię na zlecenie Polskiej Organizacji Turystycznej) zaproponowała Parczewskiej Grupie Rowerowej przygotowanie rowerowego rajdu. M.in. po Poleskim Parku Narodowym i okolicach Włodawy. Oberda opowiada, jak od sierpnia wraz z kolegami pracował nad budżetem i trasą, wyszukiwał noclegi, spalał paliwo jeżdżąc do Warszawy i Okuninki. Umowę z agencją Bimers miał podpisać w poniedziałek. – Kilka dni wcześniej zadzwonili i wszystko odwołali – stwierdza Oberda. – W ramach \"Pięknego Wschodu” organizowaliśmy w ub. roku w waszym województwie Festiwal Smaków. Chcieliśmy zrobić jeszcze jedną imprezę, ale nie udało się obejść specyfikacji istotnych warunków zamówienia. Na Lubelszczyźnie nie możemy zrobić już żadnej imprezy. Rajd odbędzie się w woj. podkarpackim – tłumaczy Justyna Djula- Wiśniewska z Pan Media Western – firmy, która w konsorcjum z Bimers prowadzi kampanię \"Piękny Wschód”. – To po co przez tyle miesięcy drążyli temat? Twierdzili, że konsultują wszystko z POT. Zachowali się skrajnie niepoważnie – oburza się Oberda. – Rozumiemy zdenerwowanie. Czekamy na szczegółowe wyjaśnienia naszego wykonawcy, a potem postaramy się doprowadzić do ugody między stronami. My nie mieliśmy informacji na temat rozmów o tym rajdzie – tłumaczy Cezary Molski dyrektor z Polskiej Organizacji Turystycznej. Dodaje, że według Bimers rozmowy z parczewskimi rowerzystami nie były tak zaawansowane jak mówi Oberda. Oberda wystąpił tymczasem do Bimers o 15 tys. zł zadośćuczynienia. I szuka wsparcia, żeby mimo wszystko zorganizować rajd.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama