W sobotę informowaliśmy, że pomimo pozytywnych wieści dla Wisły Puławy dotyczących gry na swoim stadionie z drużyny Mariusza Sawy może odejść przynajmniej dwóch graczy. I zanosi się na to, że pierwszym z nich będzie Sebastian Orzędowski.
Wychowanek Avii Świdnik w sobotnim sparingu ze Spartą Rejowiec Fabryczny wystąpił już w barwach swojego byłego klubu.
"Żółto-niebiescy” pokonali czwartoligowca 2:0 po golach Michała Maciejewskiego i Radosława Muszyńskiego. Trener Tomasz Wojciechowski przyglądał się również graczowi Lewartu Lewartów Łukaszowi Mitaszce.
– Sebastian dostał od Wisły zgodę na treningi z nami, ponieważ puławianie zawiesili treningi. Nie jest powiedziane, że na pewno do nas trafi. Do już zależy przede wszystkim od niego i od tego, jak rozwiąże sprawy ze swoim klubem. Jak wypadł Mitaszka? Był nieco zagubiony w nowym otoczeniu, ale przydałby się nam ofensywny pomocnik. Zobaczymy jednak, co wyjdzie z rozmów z Lewartem – mówi szkoleniowiec świdniczan.
Avia w najbliższym tygodniu rozegra dwa kolejne mecze kontrolne. W środę zmierzy się ze Stalą Kraśnik, a w sobotę jej rywalem będą Orlęta Radzyń Podlaski.
W sobotę zaległości w zajęciach nadrabiali piłkarze z Puław. Mariusz Sawa nie miał do dyspozycji Orzędowskiego, młodzieży biorącej udział w Pucharze Starosty oraz kilku zawodników, którzy wystąpili w akademickich mistrzostwach Polski w futsalu.
– Wielu chłopaków miało oferty, w tym Kamil Beszczyński, Tomek Bednaruk, Łukasz Giza oraz Konrad Nowak. Nikt kategorycznie nie stwierdził jednak, że chce odejść, także Orzędowski. Dlatego nie spodziewam się, że przed startem rundy stracimy kluczowych piłkarzy. Co planujemy robić w najbliższych dniach?
Będziemy starali się potrenować nieco ostrzej w poniedziałek i wtorek, żeby nadrobić zaległości. W środę planujemy też sparing z jakimś lżejszym rywalem. Kolejne mecze powinny się już odbywać zgodnie z planem – tłumaczy Sawa.
W barwach GKS II Bogdanka w sobotę wystąpił Tomasz Ryczek, który jesienią reprezentował Stal Poniatową. 19-latek wpisał się nawet na listę strzelców w zwycięskim sparingu z Lublinianką (4:1) i jest bliski podpisania kontraktu z "zielono-czarnymi”.
– Nadal staramy się załatwić transfer Ryczka, bo byłby dla nas bardzo przydatny. Cieszę się też, że na wiosnę nasza kadra będzie się składać w większości z młodzieżowców – ocenia Mirosław Kosowski.
Zupełnie za to nie wyszedł pierwszy poważny sprawdzian tej zimy Chełmiance. "Biało-zieloni” polegli w spotkaniu z Motorem Lublin aż 0:5. Trener Waldemar Wiater dysponował jednak bardzo krótką ławką rezerwowych, bo wpuścił do gry jedynie trzech graczy. Po raz pierwszy podczas zimowych przygotowań zagrał również Dawid Wieczorek. Zabrakło za to Rosjanina Witalija Sawczenko, który być może wystąpi w najbliższą środę w spotkaniu z Wieniawą Lublin.
– Do 40 minuty graliśmy naprawdę nieźle. Nie pozwalaliśmy Motorowi na przedostanie się pod nasze pole karne. Kiedy straciliśmy jednak pierwszego gola po kontrze, to worek z bramkami rozwiązał się już na dobre. Motor był lepszy, ale nie powinniśmy przegrać aż tak wysoko. Porozmawiamy o tym z zawodnikami na poniedziałkowych zajęciach – tłumaczy trener Wiater.
Euro 2012: Jak kupić bilety na mecze (rejestracja, ceny)
Komentarze