Miłosz Storto zostaje w Podlasiu
Swój ósmy sparing podczas zimowych przygotowań rozegrali w weekend piłkarze Wisły Puławy. I nadal mogą się szczycić mianem niepokonanych, bo ograli 1:0 Orlicza Suchedniów. Gospodarze mieli jednak w nogach ciężkie treningi i nie prezentowali się tak dobrze, jak w poprzednich meczach kontrolnych.
- 06.03.2011 17:45
– Szczerze mówiąc to był nasz najgorszy sparing, ale nie spodziewałem się, że będzie lepiej. Naprawdę ciężko ostatnio trenowaliśmy. Najważniejsze, że zagraliśmy i że chłopaki wytrzymali na boisku. Czy będziemy optymalnie przygotowani na start ligi mimo przerw w treningach?
Chciałbym, ale sam jestem bardzo ciekawy, jak to wszystko wyjdzie. Mamy teraz dwa tygodnie, żeby złapać świeżość. Będziemy już teraz pracować przede wszystkim nad taktyką i stałymi fragmentami gry – mówi trener \"Dumy Powiśla” Mariusz Sawa.
W sobotę na boisku zabrakło Rafała Kursy, który jest przeziębiony. Po kontuzji 30 minut zagrał z kolei drugi ze stoperów Piotr Bednaruk. Poniedziałek zajęcia wznowił kolejny z kluczowych zawodników zespołu z Puław, Maciej Wójtowicz.
– Kursa na pewno będzie do mojej dyspozycji w pierwszym spotkaniu z Siarką Tarnobrzeg. Co do Bednaruka i Wójtowicza to nie jestem już tego taki pewien – dodaje szkoleniowiec Wisły, który coraz odważniej stawia również na kolejnych juniorów. I jak zapowiada na wiosnę w III lidze powinni zadebiutować: Paweł Jabkowski, Adrian Gawidziel, czy Paweł Śliwiński.
Jeszcze bardziej na młodych graczach będzie na wiosnę polegało również Podlasie Biała Podlaska. Bo odejściu Artura Bożyka, Mateusza Woronieckiego i Piotra Guzka nowy trener Władimir Geworkjan będzie musiała łatać dziury juniorami.
Szansę na angaż w Podlasiu mają także: Jarosław Szczepaniuk z Huraganu Międzyrzecz Podlaski oraz Ilja Kondratienko z Białorusi, który studiuje w Białej Podlaskiej. W sobotę Podlasie przegrało z GKS Bogdanka II aż 1:7, ale po pierwszej połowie, kiedy na boisku przebywał w miarę optymalny skład był remis 1:1.
– Pierwsza część zawodów była w naszym wykonaniu naprawdę niezła. W drugiej, gdy na murawie zameldowali się zmiennicy było już zdecydowanie gorzej. Mamy jednak jeszcze dwa tygodnie do ligi i postaramy się optymalnie przygotować do rundy wiosennej.
W najbliższą środę mamy wolne, a w sobotę zmierzymy się w Siedlcach z tamtejszą Pogonią – mówi Miłosz Storto, który zdecydował się wrócić do drużyny i przynajmniej do czerwca nadal będzie drugim trenerem.
Reklama













Komentarze