Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Żołnierze zbierają pieniądze dla Rafała bez rączek

Żołnierze nie pytają, żołnierze działają. \"Pomóżmy Rafałowi\" – pod takim hasłem przebiegała w bazie Ghazni Polskich Sił Zadaniowych w Afganistanie akcja zbierania pieniędzy na rzecz Rafała Ciężczaka z Lisek k. Hrubieszowa.
Finał akcji miał miejsce w niedzielę w hangarze technicznym, udostępnionym na tę okazję przez dowódcę Samodzielnej Grupy Powietrznej. Organizatorzy przygotowali szereg atrakcji. – Dla smakoszy polskiej kuchni kompania logistyczna przygotowała m.in. grochówkę, chleb ze smalcem, ogórki konserwowe, a wspólnie z koleżankami z Grupy Zabezpieczenia Medycznego serwowano naleśniki – informuje Artur Weber z sekcji informacyjno-prasowej PKW Afganistan. Bardzo duże zainteresowanie wzbudzało również stoisko przygotowane przez Wojskową Straż Pożarną, gdzie wystawiono m.in. specjalny żaroodporny ubiór. Dzięki temu do puszki strażaków i żołnierzy ubranych w ten niecodzienny strój trafiło sporo datków. Inną atrakcją finału była \"szafa grająca” – każdy, kto do specjalnej puszki wrzucił datek, mógł wybrać jeden z kilkudziesięciu utworów i wysłuchać go w wykonaniu zespołu muzycznego Hantz Band, który tego dnia występował na scenie. Największym jednak wzięciem cieszyło się strzelanie z karabinów wyborowych. Pomysłodawcami przeprowadzenia akcji pomocy dla Rafała byli m.in. pani Iwona Twardowska, kpt. Tomasz Wachowiak, ppor. Zbigniew Ścisłowski oraz kpt. Kamil Gralak. – Naprawdę czuliśmy niesamowitą moc, aby zaangażować się w pomoc Rafałowi. Chłopiec, którego mocno dotknął los, z niesamowitą pogodą ducha przyjmuje swoją chorobę – powiedział kpt. Kamil Gralak, który był równocześnie szefem sztabu akcji. Zaangażowanie, jakie wykazali wszyscy uczestniczący w niedzielnej akcji, sprawiło, że organizatorzy zdecydowali się przedłużyć zbiórkę pieniędzy do końca tego tygodnia. Wszystkie środki finansowe zgromadzone podczas koleżeńskiej zbiórki w Afganistanie zostaną dokładnie policzone i trafią na konto. Rafał urodził się z licznymi wrodzonymi wadami nóg, bioder oraz bez rąk. Lekarze oceniali, że nie powinien zrobić nawet jednego samodzielnego kroku. Czeka go jeszcze wiele bolesnych i skomplikowanych zabiegów: operacje biodra, prostowanie kręgosłupa, wydłużenie lewej nogi, a jak będzie miał szczęście, to również przeszczep rąk. Przypomnijmy, że dzięki ludziom dobrej woli Rafał i jego mama będą mogli zamieszkać w nowym drewnianym, ale przestronnym domu. Fundamenty będą zalewane na wiosnę. Jednokondygnacyjny budynek ma mieć ok. 90 mkw. powierzchni, a kosztować ma ok. 150–160 tys. złotych.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama