Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Stal Poniatowa - Podlasie Biała Podlaska 0:3, kontrowersyjny spalony

Odejścia kolejnych doświadczonych zawodników i niespodziewana zmiana na ławce trenerskiej nie zaszkodziły drużynie Podlasia Biała Podlaska. W debiucie szkoleniowca z Białorusi, Władimira Geworkjana, jego piłkarze wysoko pokonali w Poniatowej tamtejszą Stal 3:0.
W przerwie zimowej z Podlasiem pożegnało się dwóch ważnych zawodników: Damian Guzek i Mateusz Woroniecki. Wczoraj nie było jednak widać ich braku, bo bialczanie udanie zainaugurowali rundę wiosenną. W pierwszej połowie goście mieli więcej z gry i dwie szanse na zdobycie gola. Najpierw Paweł Komar z kilkunastu metrów nie zdołał wpisać się na listę strzelców, a dobrą okazję zmarnował także Arkadiusz Maksymiuk. 18-latek zamiast do siatki uderzył prosto w Karola Kurzępę. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Nadal przeważali przyjezdni, ale nie potrafili udokumentować swojej przewagi ani jednym trafieniem. I niespodziewanie do siatki trafili miejscowi. ojciech Boniaszczuk strzelał z dystansu, a Adam Wasiluk odbił piłkę i jako pierwszy dopadł do niej Jarosław Wyroślak. 23-letni napastnik głową wpakował piłkę do siatki, ale sędzia gola nie uznał odgwizdując spalonego. Według miejscowych niesłusznie. Dwie minuty po tej sytuacji fatalną interwencję zaliczył Kurzępa. Mateusz Bojarczuk zdecydował się na dośrodkowanie w pole karne Stali, ale o dziwo w dziwnych okolicznościach piłka wylądowała w siatce. Golkiper "żółto-niebieskich” miał już futbolówkę na rękawicach, ale wrzucił ją sobie w długi róg. Po stracie bramki podopieczni trenera Tomasza Jasika zupełnie stracili ochotę do gry. I w samej końcówce świetnie wykorzystał to rezerwowy Wojciech Hołoweńko. 18-latek dwa razy idealnie znalazł się w polu karnym rywali i najpierw w 85 minucie zawodów popisał się skuteczną dobitką. Poniatowianie nie zdążyli jeszcze ochłonąć po tym ciosie, a już dostali kolejny. Znowu dał o sobie znać Hołoweńko, który tym razem uprzedził bramkarza rywali i ustalił wynik na 3:0 dla Podlasia. – Można powiedzieć, że przez cały mecz kontrolowaliśmy przebieg boiskowych wydarzeń. W pierwszej połowie nie przyniosło nam to żadnego gola, ale w drugiej połowie dopięliśmy już swego. Nieco pomógł nam błąd bramkarza Stali, ale nie ma chyba wątpliwości, że tego dnia byliśmy po prostu lepsi. Nasi przeciwnicy mieli dwie dobre okazje, ale w obu przypadkach ich piłkarze byli na pozycjach spalonych – mówi drugi trener Podlasia Miłosz Storto. A, jak swój debiut na ławce trenerskiej ocenia pierwszy szkoleniowiec? – Jestem zadowolony tylko z wyniku. Z gry już zdecydowanie mniej. Na pewno w najbliższym czasie czeka nas jeszcze sporo pracy – dodał trener Geworkjan. Bramki: Bojarczuk (64), Hołoweńko (85,86). Stal: Kurzępa – Walęciuk, Frąc, Krasnowski, Czajka, Czarnecki, Olchawski (67 Kasperski), Boniaszczuk, Farotimi, Kowalski (67 Koma), Wyroślak. Podlasie: Wasiluk – Bojarczuk, Gawroński, Jakubowski, Jędrzejuk, Magier, Maksymiuk, Leśniak (53 Mirończuk), Komar (55 Hołoweńko), Jesionek, Sobiczewski (65 Chalimoniuk). Żółta kartki: Frąc (Stal). Sędziował: Jacek Pawlak (Chełm).Widzów: 350.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama