Konrad Czerniak w czwartek rozpocznie swoje starty w mistrzostwach Hiszpanii. Zawodnik Wisły Puławy w Madrycie weźmie udział w czterech konkurencjach: na 50 i 100 m stylem motylkowym oraz 50 i 100 m stylem dowolnym.
Konrad Czerniak liczy na dobry występ w rozpoczynających się w czwaerteh mistrzostwach Hiszpanii (SŁ
Dla podopiecznego Bartosza Kizierowskiego będzie to próba generalna przed rozpoczynającymi się 19 maja głównymi mistrzostwami Polski w Ostrowcu Świętokrzyskim.
• Odetchnął pan, że to całe zamieszanie z nową umową z Wisłą Puławy wreszcie się skończyło?
– Trochę za długo ciągnęła się ta sprawa, co było zdecydowanie niepotrzebne. Na szczęście doszliśmy do porozumienia i dalej będę reprezentował Wisłę Puławy.
• Czy rzeczywiście zmiana barw była blisko? Pojawiły się informacje, że rozpoczął pan już wstępne rozmowy z innym klubem?
– Nie chciałbym wracać do tej sprawy, dla mnie ten temat już się zakończył. Reprezentuje klub z miasta, w którym się wychowałem i mam nadzieję iż nasza współpraca będzie się rozwijać.
• Jak forma przed rozpoczynającymi się w czwartek mistrzostwami Hiszpanii?
– Ostatnie tygodnie były dla mnie bardzo ciężkie, nie tylko na basenie. Dlatego trener dał nam trochę luzu w tym tygodniu, więc nie powinno być źle. Będzie to dla nas jeden z ostatnich sprawdzianów przed mistrzostwami Polski seniorów, które odbędą się w Ostrowcu Świętokrzyskim.
• Rok temu spisał się pan w Hiszpanii bardzo dobrze. W Maladze udało się zdobyć cztery medale: dwa złote, srebrny i brązowy. Ile krążków teraz jest w planach?
– Plany medalowe zależą od... czasów w jakich popłynę. Podobnie jak w Amsterdamie będę starał się kontrolować elementy techniczne, które pomogą mi pływać szybciej na następnych zawodach. Trener założył, że mogę popłynąć szybciej niż w Amsterdamie a to oznaczało by że mogę powalczyć w finałach.
• Zawody na 50-metrowym basenie w Madrycie zapowiadają się bardzo ciekawie, wystartuje w nich prawie 450 zawodników z wielu krajów całego świata...
– Patrząc na listy startowe można się spodziewać, że będzie sporo emocji. Sam jestem ciekaw tego, co będzie się działo w ten weekend w Madrycie. Ciężko jednak na razie oceniać, jak wysoki będzie poziom.
• Jak wrażenia po zawodach w Amsterdamie. Z czasów chyba można być zadowolonym?
– Zdecydowanie tak. Chociaż nie one były priorytetem na tych zawodach, to wyszło całkiem nieźle. Widać, że na razie wszystko idzie zgodnie z naszym planem. Poprawiłem pewne elementy, które mogą znacznie wpłynąć na moje czasy w przyszłości. Udało się też wygrać dwa razy, co dało mi kopa na dalsze treningi.
• W Holandii kilka razy rywalizował pan z reprezentantem gospodarzy Joeri Verlindenem. I to Konrad Czerniak był górą w tej rywalizacji...
– Dla niego to też nie były priorytetowe zawody jednak próbował zrobić minimum. Myślę, że nasza walka w delfinie wywołała wiele emocji na basenie gdyż Joeri trenuje tam na co dzień. Początek roku wypadł na moją korzyść, choć w tym sezonie mam nieco słabszy wynik.
• W jakich zawodach po mistrzostwach Hiszpanii weźmie pan udział?
– Mam w planach jeszcze dwa starty w Hiszpanii przed mistrzostwami Polski, ale nie będą już takie ważne. Priorytetem jest teraz Ostrowiec Świętokrzyski.
Komentarze