Wszyscy, którym los Wisły Puławy leży na sercu obawiali się sobotniego meczu ze Stalą Sanok. Skończyło się jednak tylko na strachu, bo piłkarze Mariusza Sawy podtrzymali dobrą passę i wygrali trzeci mecz z rzędu, pokonując rywali z Podkarpacia 3:0.
Łukasz Misztal (w środku) ustalił wynik sobotniego spotkania ze Stalą Sanok na 3:0 pięknym uderzenie
Dzięki temu "Duma Powiśla” odskoczyła od sobotnich przeciwników aż na osiem punktów.
Co najważniejsze ta wygrana ani przez moment nie była zagrożona. Gospodarze od pierwszego gwizdka rzucili się na rywali i już po kwadransie powinni mieć na koncie dwa gole. Napastnicy miejscowych Łukasz Giza i Konrad Nowak nie wykorzystali jednak dogodnych sytuacji.
Groźnie na bramkę rywali strzelał również Michał Budzyński, a Maciej Wójtowicz popisał się dośrodkowaniem, z którym bramkarz Stali miał mnóstwo kłopotów. Kiedy wydawało się, że w pierwszej połowie puławscy kibice nie obejrzą ani jednego gola sprawy w swoje ręce wziął Giza. Najpierw świetnym podaniem popisał się Piotr Mokiejewski, a kapitan ekipy z Puław bez problemów skierował piłkę do siatki.
Po przerwie zadowoleni z prowadzenia miejscowi oddali inicjatywę przyjezdnym, ale ci tak naprawdę nie potrafili na poważnie zagrozić bramce Kamila Beszczyńskiego. Podopieczni trenera Sawy kontrolowali sytuację na boisku i czekali na okazję do kontr. Po jednej z nich przed doskonałą szansą stanął ponownie Giza i z najbliższej odległości podwyższył wynik na 2:0.
Rywali z Sanoka na kilka minut przed ostatnim gwizdkiem dobił jeszcze Łukasz Misztal. Były obrońca lubelskiego Motoru uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego w samo okienko. Gdyby w doliczonym czasie gry więcej zimnej krwi pod bramką Pawła Wilczewskiego zachowali Michał Chwiszczuk i ponownie Nowak to wygrana Wisły byłaby jeszcze bardziej okazała.
– Bałem się, jak moi gracze wypadną pod względem fizycznym, ale okazało się, że nie mieli z tym problemów. Cieszymy się oczywiście z wysokiego zwycięstwa, ale oprócz wyniku ciężko przyczepić się również do naszej gry.
Sporo nam wychodziło i stworzyliśmy wiele dogodnych okazji, po których nie padły bramki. Praktycznie przez cały mecz byłem spokojny o końcowy rezultat – ocenia trener Sawa.
Wisła Puławy – Stal Sanok 3:0 (1:0)
Bramki: Giza (43, 66), Misztal (85).
Wisła: Beszczyński – Gawrysiak, Mróz, Kursa, Misztal, Budzyński (80 Chwiszczuk), Wójtowicz (87 Jabkowski), Mokiejewski, Kozieł (72 Giziński), Nowak, Giza (84 Dryk).
Stal: Wilczewski – Ząbkiewicz, Łuczka, Sumara, Zajdel, Węgrzyn, Kuzicki (75 Kruszyński), Sobolak (46 Lorenc), Czenczek (80 Tabisz), Nikody (80 Kuzio), Pańko.
Żółta kartka: Gawrysiak (Wisła).
Sędziował: Daniel Osiński (Lublin). Widzów: 300.
Długo na kolejne zwycięstwo czekali piłkarze Stali Poniatowa. I wreszcie się doczekali, bo w sobotę ograli na wyjeździe Polonię Przemyśl 1:0. Poprzednio trzy punkty "żółto-niebiescy” wywalczyli ponad pół roku temu, 26 września 2010 roku, po wygranej z Chełmianką.
Bohaterem obu spotkań był Jarosław Wyroślak. W spotkaniu z beniaminkiem z Chełma zdobył dwa gole, a w miniony weekend jako jedyny wpisał się na listę strzelców. W 50 minucie zawodów uderzył pewnie po długim rogu. Asystę w tej sytuacji zaliczył Rafał Krasnowski, który popisał się ładnym podaniem.
Jeszcze w pierwszej połowie Karol Czajka także skierował piłkę do siatki gospodarzy, ale podobnie, jak w meczu z Unią Nowa Sarzyna gol nie został uznany, z powodu pozycji spalonej. Po objęciu prowadzenia ekipa z Poniatowej cofnęła się jednak do obrony i czekała na ataki rywali.
I ci skorzystali z okazji, stwarzając sobie dwie bardzo dobre sytuacje. W obu przypadkach bardzo dobrze spisał się jednak Karol Kurzępa, który zrehabilitował się za dwa poprzednie niezbyt udane spotkania.
– Ta wygrana sprawiła nam bardzo dużą frajdę, przecież od wielu miesięcy nie udawało się nam zdobyć trzech punktów. Ten sukces daje nam także nadzieję, że włączymy się jeszcze do walki o utrzymanie – mówi trener Tomasz Jasik, który z powodu kontuzji mięśnia dwugłowego nie zagra już w kwietniu.
– Na razie chłopaki będą musieli radzić sobie beze mnie. Najwcześniej pojawię się na boisku w maju – dodaje szkoleniowiec Stali.
Polonia Przemyśl – Stal Poniatowa 0:1 (0:0)
Bramka: Wyroślak (50)
Polonia: Mazur – Siwy (66 Wasyliw), Jaroch, Załoga, Hryniszyn, Smaluch, Gwóźdź, Riaby, Gawłowski, Wanat, Gosa.
Stal: Kurzępa – Krasnowski, Farotimi, Frąc, Walęciuk, Czarnecki (88 Gołofit), Olchawski (70 Miazga), Boniaszczuk, Pietras (80 Chruściński), Czajka, Wyroślak (79 Zieliński).
Żółte kartki: Czarnecki, Farotimi, Kurzępa (Stal).
Sędziował: Sławomir Chmiel (Rzeszów). Widzów: 200.
Komentarze