Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wisła Puławy odskoczyła od rywali, piłkarze Podlasia wracają do zdrowia

Świetnie rundę wiosenną rozpoczęli piłkarze Wisły Puławy. Nikt nie spodziewał się jednak, że już po trzech kolejkach piłkarze Mariusza Sawy odrobią punkt starty do Izolatora Boguchwała i odskoczą od niedawnego lidera na cztery \"oczka”.
Wisła Puławy odskoczyła od rywali, piłkarze Podlasia wracają do zdrowia
Wisła Puławy już po trzech kolejkach odskoczyła od Izolatora Boguchwała na cztery punkty. Z lewej na
Trzecia Siarka Tarnobrzeg traci do "Dumy Powiśla” sześć punktów, a Stal Sanok aż osiem. Zawodnicy z Puław przekonują jednak, że do końca sezonu pozostało jeszcze sporo spotkań i wszystko może się zdarzyć. – Jesteśmy liderem i z tego na pewno trzeba się cieszyć. Moim zdaniem na tym etapie rozgrywek nie można jednak wyrokować, czy ktoś odpadł już z walki o awans. Dopiero, kiedy do zakończenia ligi pozostaną dwie kolejki będzie można mówić, że ktoś nie ma już szans na promocję. My do każdego rywala podchodzimy tak samo, ale co ciekawe zdecydowanie łatwiej grało się nam z Sanokiem i Siarką niż ze Stalą Mielec. To bardzo młoda i ambitna drużyna, która nie jednemu rywalowi sprawi jeszcze spore problemy. Myślę, że nieco mądrzejsi, co do naszych szans będziemy Już po najbliższej serii gier. W sobotę czeka nas kolejny ciężki test, z Partyzantem Targowiska. Przyjeżdża do nas kolejny zespół z czołówki, który będzie chciał odebrać nam punkty. Ile brakuje mi jeszcze do optymalnej formy? Obawiam się, że bardzo ciężko będzie mi ją odzyskać. Kolano ciągle nie jest w pełni sprawne i często dokucza, ale jakoś sobie z tym radzę – mówi piłkarz Wisły Puławy Łukasz Misztal. Powoli do zdrowia wracają za to piłkarze Podlasia. Bialczanie po przegranym przez Podlasie meczu z Siarką Tarnobrzeg 0:3 narzekali na kilka kontuzji. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem urazy wykluczyły z gry: Łukasza Chalimoniuka i Karola Jakubowskiego. Dodatkowo po spotkaniu mocno poobijani byli: Michał Magier i Michał Sobiczewski. Cała czwórka we wtorek wzięła jednak udział w treningu. Chalimoniuk miał problem z kolanem, ale ćwiczył już normalnie. Z kolei Magier, Jakubowski i Sobiczewski odbyli indywidualne zajęcia, ale na sobotnie zawody ze Stalą Mielec powinni być gotowi. – Największy znak zapytania trzeba postawić przy Karolu Jakubowskim. Ma problem z pachwiną i ciężko powiedzieć, czy już na sobotę będzie w stu procentach zdrowy. Z grą pozostałych zawodników nie powinno być jednak problemów. Na pewno będziemy musieli sobie jednak radzić bez Mateusza Bojarczuka, który został w Tarnobrzegu ukarany dwoma żółtymi kartkami. W efekcie w tym sezonie był już upominany przez sędziów siedem razy i musi odpocząć – mówi drugi trener zespołu z Białej Podlaskiej Miłosz Storto.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama