Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pierwsze wiosenne derby Wisły Puławy, Trudne zadanie GKS Bogdanki II

Po czterech meczach z rywalami z Podkarpacia tym razem formę Wisły Puławy sprawdzi pierwsza drużyna z naszego regionu – Tomasovia Tomaszów Lubelski. Początek spotkania w sobotę o godz. 16 na boisku przy ul. Kaniowczyków.
Będzie to pojedynek najlepszej obrony w rundzie rewanżowej na trzecim froncie z najskuteczniejszym atakiem. Drużyna Mariusza Sawy w czterech meczach zdobyła 13 goli, ale bramkarze "niebiesko-białych” Łukasz Bartoszyk i Piotr Waśkiewicz nie musieli jeszcze wyciągać piłki z siatki. – Wiemy z kim gramy i to będzie dla nas prawdziwy test. Wolałbym, żebyśmy stracili pierwszego gola, ale również wygrali z Wisłą. Nie zamierzamy jednak murować własnej bramki. Spadek nam nie grozi, więc możemy zaryzykować i spróbować powalczyć o pełną pulę – mówi szkoleniowiec Tomasovii Jarosław Korzeń. Wśród gospodarzy na pewno nie zagra Adam Mróz, który musi pauzować za nadmiar żółtych kartek. W ekipie z Tomaszowa Lubelskiego na urazy narzekają z kolei Ireneusz Baran i Rafał Myszkowski. Trudne zadanie czeka drużynę GKS Bogdanka II. "Zielono-czarni” zagrają z wiceliderem Izolatorem Boguchwała. Na wiosnę łęcznianie uzbierali zaledwie dwa punkty w czterech spotkaniach. – Z teoretycznie słabszymi drużynami nie zdobyliśmy tylu punktów, ile byśmy chcieli. Mam nadzieję, że przełamiemy się z tymi mocniejszymi ekipami, bo musimy wreszcie poprawić nasz dorobek – mówi trener Mirosław Kosowski, który w niedzielnym meczu (początek o godz. 15) będzie chyba mógł skorzystać z Mateusza Pielacha. 24-letni obrońca w środę doznał kontuzji w meczu z Avią. – Były obawy, że ręka jest złamana, ale skończyło się tylko na strachu, bo prześwietlenie nic nie wykazało – wyjaśnia Pielach, który znalazł się w meczowej osiemnastce na mecz pierwszego zespołu z Flotą Świnoujście. W tej serii z naszych zespołów u siebie zagra jeszcze Chełmianka, która podejmie Karpaty Krosno. Trener Waldemar Wiater nie będzie mógł skorzystać z Marka Grzywny i niewykluczone, że znowu w podstawowym składzie wyjdzie 18-letni Adrian Siatka. Do kadry meczowej wskoczy również po raz pierwszy w tej rundzie Arkadiusz Słomka. – Bardzo przydałoby się nam zwycięstwo. Jeżeli wywalczymy trzy punkty, to zbliżmy się do Karpat na jedno "oczko”. Jest też szansa, żeby odskoczyć od pozostałych ekip z dołu tabeli – przekonuje szkoleniowiec "biało-zielonych”.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama