Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Avia wygrała w Nowej Sarzynie, Chełmianka uratowała remis

Do tej pory w III lidze lubelsko-podkarpackiej Avia Świdnik ani razu nie wygrała z Unią Nowa Sarzyna. W dotychczasowych pięciu meczach aż czterokrotnie padał remis, a raz \"żółto-niebiescy” przegrali 0:2.
Avia wygrała w Nowej Sarzynie, Chełmianka uratowała remis
Karol Kiedrzynek mógł w tej sytuacji podwyższyć na 2:0, ale Konrad Napieralski obronił jego uderzeni
W niedzielę drużyna Tomasza Wojciechowskiego wreszcie przełamała złą passę z Unią i ograła rywali 1:0. Goście szybko wpisali się na listę strzelców, bo już w piątej minucie dośrodkowanie z rzutu wolnego przejął Paweł Pranagal, po czym przytomnie odegrał do lepiej ustawionego Michała Maciejewskiego. Ten ostatni z najbliższej odległości pokonał bramkarza z Nowej Sarzyny i jednocześnie zdobył swojego pierwszego gola w barwach Avii od czasu powrotu do tego zespołu. Jeszcze w pierwszej połowie w bardzo dobrej okazji znalazł się Karol Kiedrzynek. Niestety podobnie, jak w środę w spotkaniu z GKS Bogdanką II pozyskany z Wisły Puławy napastnik nie potrafił wykorzystać sytuacji sam na sam. O wyrównanie mogli również pokusić się gospodarze, ale Łukasz Gieresz potwierdził, że na wiosnę jest pewnym punktem "żółto-niebieskich” i nie dał się zaskoczyć. Po zmianie stron świdniczanie mogli uniknąć nerwowej końcówki, ale znowu nie popisał się Kiedrzynek. 21-latek raz jeszcze stanął oko w oko z golkiperem rywali, ale ponownie nie zdołał go pokonać. Dlatego do ostatnich minut trener Wojciechowski nie mógł być pewny kompletu punktów. Miejscowi, co chwilę wrzucali piłkę w pole karne Avii, ale niewiele z tego wynikało. Unia na dobrą sprawę po przerwie tylko raz zagroziła Giereszowi, ale strzał i tak był niecelny. W efekcie goście dowieźli cenne trzy punkty i znacznie awansowali w tabeli. – Ten tydzień był dla nas bardzo dobry, bo udało się zdobyć sześć "oczek”. Jestem jednak trochę zaniepokojony, bo w środę zaprezentowaliśmy się naprawdę dobrze. Mimo kiepskiego boiska próbowaliśmy grać piłką i nieźle nam to wychodziło. W Nowej Sarzynie było już zdecydowanie gorzej, ale może wynikało to ze zmęczenia. Szkoda zwłaszcza, że nie udało się uniknąć nerwowej końcówki, bo naprawdę mogliśmy sobie wcześniej zapewnić wygraną, a tak niepotrzebnie daliśmy przeciwnikom nadzieję na remis – ocenia trener Tomasz Wojciechowski. Unia Nowa Sarzyna – Avia Świdnik 0:1 (0:1) Bramka: Maciejewski (5). Unia: Napieralski – Kot, Bartnik, Oślizło, Reptak, Stręciwilk, Szafran, Federkiewicz, Wtorek, Juda, Bednarz. Avia: Gieresz – Paluszek, Grzegorczyk, Maciejewski, Kubiak, Muszyński, Mazurek (83 Sikora), Pranagal, Sadło (85 Iracki), Kamiński (64 Jeleniewski), Kiedrzynek (69 Danielak). Żółte kartki: Kubiak, Kamiński, Mazurek (Avia). Sędziował: Arkadiusz Łaszkiewicz (Zamość). Widzów: 400.
Kibice Chełmianki po końcowym gwizdku meczu z Karpatami Krosno mogli odetchnąć z wielką ulgą. Gospodarze po 53 minutach przegrywali już 0:2, ale zdołali odrobić starty i mecz zakończył się remisem 2:2 Wynik tuż przed przerwą otworzyli goście. Czekając na gwizdek kończący pierwszą połowę miejscowi obrońcy wymieniali spokojnie między sobą piłkę w polu karnym. I tą "zabawę" wykorzystali racze z Krosna, którzy przejęli futbolówkę i po chwili Karmil Radulj pokonał Sebastiana Ciołka. Bramka do szatni wyraźnie zdeprymowała beniaminka z Chełma, bo tuż po wznowieniu gry było 0:2. Tym razem po niegroźnym, ale silnym strzale z rzutu wolnego Ciołek szykował się już do interwencji, ale piłka trafiła w głowę Mateusza Tywoniuka i bramkarz Chełmianki musiał po raz drugi sięgnąć do siatki. Na szczęście zawodnicy trenera Waldemara Wiatra szybko zdobyli kontaktowego gola. Krzysztof Fajman po kilkudziesięciu sekundach dopadł do piłki odbitej przez Pawła Wilczewskiego i z bliska wpisał się na listę strzelców. 20 minut później znowu mieliśmy remis. Sławomir Tatysiak dośrodkował dokładnie z rzutu wolnego, a po drodze piłkę trącili Sylwester Zdunek i Mateusz Krzyżak. Ostatecznie gol został zapisany temu pierwszemu. Na tym emocje się jednak nie skończyły. Goście dwa razy strzelali groźnie z rzutów wolnych, ale dobrze między słupkami spisał się Ciołek. W odpowiedzi Zdunek z kilku metrów uderzył tuż obok słupka. – Gdybyśmy prowadzili 2:0 i mecz zakończył się remisem to byłbym zły. W tych okolicznościach punkt jest jednak dla nas bardzo cenny – ocenia trener Wiater. Chełmianka Chełm – Karpaty Krosno 2:2 (0:1) Bramki: Fajman (53), Zdunek (72) – Radulj (44), Tywoniuk (53-samobójcza). Chełmianka: Ciołek – Tywoniuk, Sowa, Krzyżak, Kogut (46 Zdunek), Wieczorek (90 Postój), Kasperek, Knot (60 Tatysiak), Wójcik, Miksza (46 Siatka), Fajman. Karpaty: Korbecki – Jarząb (75 Śliwiński), Bożek, Łukaczyński, Włodarski, Radulj (83 Zima), Fydrych, Zieliński, Sikorski Szymański, Buczek (70 Zima). Sędziował: Mariusz Śledź (Biała Podlaska). Widzów: 1000.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama