Tuż przed startem rundy wiosennej nowym trenerem Podlasia został Władimir Geworkjan. Szkoleniowiec z Białorusi jeszcze bardziej postawił na młodzież i w efekcie w składzie drużyny z Białej Podlaskiej zabrakło miejsca dla doświadczonych zawodników – Artura Bożyka i Wojciecha Jarzynki.
Ten pierwszy przeniósł się do Chełmianki, a drugi wylądował w rezerwach, gdzie gra regularnie i w dwóch ostatnich meczach wpisał się na listę strzelców.
– Na pewno szkoda, że tak wszystko się potoczyło. W zimowych sparingach graliśmy z Arturem Bożykiem w podstawowej jedenastce i myślę, że nieźle to wyglądało. Pojawił się jednak nowy trener, który miał nieco inną koncepcję i zabrakło dla nas miejsca. Nie wiem, jak to sytuacja potoczy w najbliższych tygodniach.
Ja po prostu staram się robić swoje w drugim zespole – mówi Wojciech Jarzynka. 37-letni zawodnik w rundzie jesiennej zagrał od pierwszej minuty we wszystkich 15 spotkaniach Podlasia. I nie dokończył tylko dwóch z nich.
Po ostatniej porażce w Sanoku, gdzie bialczanie polegli aż 1:5 i popełniali proste błędy w defensywie, kibice zastanawiają się, czy ich drużyna nie jest jednak zbyt młoda.
– Czy przydałoby nam się więcej doświadczenia? To pytanie nie do mnie, tylko do trenera. Mogę natomiast powiedzieć, że mamy koncepcję stawiania na młodych graczy. Najstarsi w naszej drużynie to 25-letni Paweł Jędrzejuk oraz 24-latkowie Mateusz Bojarczuk i Michał Sobiczewski.
W obecnym sezonie nic złego raczej nam już nie grozi, dlatego trzeba postawić pytanie, czy w takiej sytuacji nie lepiej właśnie teraz ogrywać młodzież? Moim zdaniem to idealny moment. Wiem, że w Sanoku nasza gra nie wyglądała najlepiej, ale nie zasłużyliśmy na tak wysoką porażkę.
Przede wszystkim błędem był wyjazd na ten mecz w dniu zawodów. Do przerwy wszystko było w porządku, ale po przerwie dała o sobie znać daleka podróż do Sanoka – ocenia prezes zespołu z Białej Podlaskiej Janusz Daniluk.
Działacze Podlasia zapowiadają, że chcą budować silny zespół w oparciu o swoich wychowanków. Jednak patrząc na czołówkę tabeli trzeciel ligi widać, że każda z drużyn ma w swoim składzie przynajmniej kilku doświadczonych graczy. W Wiśle Puławy są to Łukasz Giza, Tomasz Bednaruk czy Łukasz Misztal.
W Avii jest Łukasz Gieresz, Paweł Pranagal i Michał Maciejewski, a w Tomasovii Ireneusz Baran i Bartosz Stefanik. To samo dotyczy czołowych ekip z Podkarpacia. W Izolatorze Boguchwała, Siarce Tarnobrzeg oraz Stali Sanok, bez problemu może znaleźć graczy około 30 lat. W tych ekipach jest miejsce zarówno dla młodych piłkarzy, jak i starszych. Wszystko da się pogodzić.
Komentarze